moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Porażka z Syrią nie zamyka Polakom drogi do ćwierćfinału

W Omanie, gdzie trwa II Wojskowy Puchar Świata w Piłce Nożnej, reprezentacja Wojska Polskiego w swoim drugim meczu przegrała z Syrią 0:1. Ponieważ w pierwszym spotkaniu Polacy zremisowali z Egiptem 1:1, nasza drużyna ma jeszcze szanse awansować do ćwierćfinału. W ostatniej rundzie eliminacji w grupie D Polska zagra z Kanadą, a Syria z Egiptem.


Drużyna Wojska Polskiego rozegrała swój drugi mecz w ramach II Wojskowego Pucharu Świata w Piłce Nożnej w mieście Maskat na stadionie Królewskiej Policji Omanu. Pojedynek z Syrią biało-czerwoni rozpoczęli zupełnie inaczej niż pierwszy mecz z Egiptem. Tym razem nasi reprezentanci od początku odważnie rozgrywali piłkę na połowie boiska rywala.

Już w pierwszej akcji, po 31 sekundach od rozpoczęcia meczu, Polacy mogli objąć prowadzenie. Na lewym skrzydle, tuż przy linii bocznej, prawie 60-metrowy rajd wykonał st. szer. Damian Kosiński. Nasz pomocnik po ograniu dwóch rywali podał piłkę do tyłu, do st. szer. Janusza Szkarapata, a ten – mimo atakującego go syryjskiego piłkarza – od razu skierował ją w pole karne na głowę st. szer. Marcina Żeno. Polskiemu napastnikowi nie udało się jednak zaskoczyć Ahmada Madanieha, bramkarza narodowej reprezentacji Syrii.

Najsłabszy na boisku był… sędzia

Ta szybka akcja na stadionie Królewskiej Policji Omanu zapowiadała interesujący spektakl. Pojedynek przyniósł widzom sporo emocji. Zdaniem st. chor. Tomasza Muchy, pierwszego trenera reprezentacji Wojska Polskiego, najsłabszym uczestnikiem tego widowiska był Aboubacar Bangouar z Gwinei, sędzia główny spotkania. – Wybijał nas z gry swoimi niezrozumiałymi decyzjami. Szczególnie zdziwiło nas, że w drugiej połowie do podstawowego czasu gry doliczył tylko cztery minuty. A przecież aż trzy minuty trwała przerwa na opatrywanie bramkarza Syrii. Były także przerwy w celu dokonania sześciu zmian oraz pauza spowodowana wyciągnięciem przez niego czerwonej kartki dla naszego piłkarza. Powinien doliczyć minimum osiem minut – twierdzi trener Mucha.

Okazało się, że arbiter nie przedłużył spotkania nawet o deklarowane cztery minuty – zakończył bowiem mecz, gdy zegar wybił 93 minuty 45 sekund gry. Tymczasem biało-czerwoni do ostatniego gwizdka ambitnie dążyli do strzelenia wyrównującego gola. I to mimo że od 82. minuty nasza drużyna grała tylko w dziesiątkę, ponieważ szer. Konrada Rokickiego ukarano czerwonym kartonikiem (z powodu upomnienia przez sędziego dwoma żółtymi kartkami). – W ostatniej fazie meczu mieliśmy kilka rzutów wolnych, po których mogliśmy zdobyć upragnioną bramkę. Do pełni szczęścia w jednej z sytuacji zabrakło nam dosłownie kilku centymetrów – ocenia pierwszy trener reprezentacji WP.

Drugi remis był blisko

Polscy trenerzy i piłkarze nie kryli po meczu rozczarowania. Są przekonani, że byli blisko zremisowania tego drugiego spotkania. Rywale mieli jednak tę przewagę nad nimi, że byli w trakcie nowego sezonu, a będąc w rytmie meczowym, gra się inaczej niż w czasie przygotowań do rozgrywek. – Syryjczycy, będąc w pełni sezonu i po dużo mniej wyczerpującym pierwszym spotkaniu z Kanadą, okazali się trudnym rywalem – przyznaje st. chor. Tomasz Mucha. – Jednak dzięki dużemu zaangażowaniu naszych piłkarzy remis był możliwy. Mimo zmęczenia po wtorkowym ciężkim boju z Egiptem nasi chłopcy zostawili mnóstwo zdrowia na boisku – podkreśla trener.

W 13. minucie gola na wagę zwycięstwa strzelił Mohammad Hamadko. Syryjczyk zaskoczył naszego bramkarza strzałem z pola karnego, na którym nie przeszkadzał mu żaden z polskich obrońców. – Konrad Rokicki dostał po swojej pierwszej interwencji żółtą kartkę i to spowodowało, że w swych defensywnych działaniach był niepewny. Niestety, miało to wpływ na szybko straconą bramkę – tłumaczy piłkarza chor. Mucha. – Szkoda tego gola, bo wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać po zawodnikach drużyny przeciwnej. Wszyscy liczyliśmy w pojedynku z Syrią na więcej. Ale jesteśmy dumni, że nie przegraliśmy z byle kim, lecz z profesjonalnymi piłkarzami – dodaje mat Mateusz Łuczak, zdobywca jedynej bramki dla Polski w meczu z Egiptem.


Tuż po wznowieniu gry po golu Hamadki biało-czerwoni byli bliscy wyrównania – niewiele brakowało, aby na listę strzelców wpisał się st. szer. Damian Kosiński. Polscy piłkarze szukali swojej szansy w kontrach oraz rzutach ze stałych fragmentów gry – wolnych i z autu. Chociaż nie mieli żadnego rzutu rożnego, to sporo zamieszania wprowadzał swoimi długimi wyrzutami z autu w pole karne st. szer. Janusz Szkarapat.

– W drugiej połowie nie mieliśmy już nic do stracenia. Graliśmy odważniej, bardziej ofensywnie. Jednak przeciwnik w obronie był cały czas skoncentrowany i nie popełniał błędów – relacjonuje pierwszy trener reprezentacji Wojska Polskiego.

Mecze w grupie D, w której znajduje się nasza reprezentacja, zakończy sobotni pojedynek Polski z Kanadą. Chorąży Mucha przyznał, że choć emocje po spotkaniu z Syrią już opadły, humory nadal nie dopisują piłkarzom i trenerom. – Wiemy przecież, że byliśmy blisko remisu we wczorajszym spotkaniu. Gdybyśmy zdobyli punkt, przystępowalibyśmy do boju z Kanadą w innych nastrojach. Ale musimy „wyczyścić głowy” i zagrać w tym meczu tak, jakby to był pojedynek o życie – zapewnia szkoleniowiec. – Chcemy wygrać z Kanadą i strzelić w meczu z Kanadyjczykami więcej goli niż Egipcjanie. Musimy dać z siebie wszystko, pokazać, że do Omanu nie polecieliśmy na wycieczkę – dodaje mat Mateusz Łuczak.

W spotkaniu z Syrią reprezentacja Wojska Polskiego grała w składzie: st. szer. Kamil Ulman – szer. Hubert Molski, szer. Konrad Rokicki, szer. Adrian Kochanek (kapitan drużyny), st. szer. Janusz Szkarapat – st. szer. Damian Kosiński, mat Marek Niewiada (od 76. minuty mar. Mateusz Wachowiak), szer. Dariusz Piechowiak (od 55. minuty st. szer. Jacek Bochnia), st. szer. Krystian Chruścicki – st. szer. Marcin Żeno (od 66. minuty szer. Konrad Romańczyk), mat Mateusz Łuczak.

Rywale Polaków wystąpili w składzie: Ahmad Madanieh – Hussein Al Shuayb, Iezldeen Awad, Abdulmalek Alanizan, Sameer Belal, Zakria Alkadoor, Ahmad Hussam, Muayad Alkhouli, Mohammad Alwaked, Mohammad Hamadko (od 75. minuty Abdul Nasser Hasan), Osama Omari (od 87. minuty Zakria Alkadoor).

II runda zakończona

Piłkarze z Kanady w drugim meczu grupy D grali z Egiptem i przegrali 0:4. Na listę strzelców wpisali się Egipcjanie: Ahmed Eid (w 35. i 63. minucie), Hossam Ashour (w 38.) i Moamen Zakaria (w 82.).

Natomiast w grupie A Gwinea zremisowała 2:2 z Francją, a Bahrajn 1:1 z Omanem. Z kolei w grupie B Algieria pokonała 2:1 Iran, a Niemcy wygrały 1:0 z Koreą Północną. Wreszcie w grupie C Katar wygrał 3:0 z Irlandią, a Mali pokonało 4:0 USA.

Dzisiaj odbędą się mecze trzeciej rundy w grupach A i B: Korea Północna – Algieria, Niemcy – Iran, Francja – Oman i Gwinea – Bahrajn. Natomiast jutro zapadną rozstrzygnięcia w grupach C i D. W grupie C dojdzie do pojedynków: USA – Irlandia i Mali – Katar. Natomiast w grupie D Syria spotka się z Egiptem, a Polska z Kanadą.

Tabele po dwóch rundach spotkań

Grupa A

1. Oman 4 6:1
2. Bahrajn 4 2:1
3. Francja 1 2:3
4. Gwinea 1 2:7

Grupa B
1. Algieria 6 8:1
2. Korea Północna 3 2:1
3. Niemcy 3 2:2
4. Iran 0 1:5

Grupa C
1. Katar 6 8:1
2. Mali 4 5:1
3. Irlandia 1 1:4
4. USA 0 1:9

Grupa D
1. Syria 6 4:0
2. Egipt 4 5:1
3. Polska 1 1:2
4. Kanada 0 0:7

SZUS

autor zdjęć: CISM Oman

dodaj komentarz

komentarze


„Różaniec” w rozsypce
Bliskowschodni taniec Trumpa
Hiszpański desant
Nowy samolot dla VIP-ów
Płk Ignacy Matuszewski – bohater, o którym trzeba pamiętać
Metoda na samobójcę
Podchorążowie pod flagą NATO
Żołnierze walczyli na Turnieju im. Feliksa Stamma
Przetarg czy z wolnej ręki? Posłowie dyskutowali o samolotach dla VIP
„Dragon” jakiego jeszcze nie było
Grupa Wyszehradzka – wspólnota zagrożeń i celów
Comarch na targach Pro Defense
Order Virtuti Militari ma już 225 lat
Akrobacje lotnicze nad Krakowem
Nóż w wojsku, czyli 1001 sposobów wykorzystania narzędzia
Czy żołnierze pokonają Gortata?
Będą podwyżki dla pracowników wojska
Krystyna Skarbek, czyli polski Bond
MON chce zmienić kluczowe dla wojska ustawy
Trwa odbiór pierwszego Gulfstreama
Wyrok dopiero w lipcu
Odnaleziono grób ostatniego żołnierza wyklętego?
Polskie drony na eksport
„Baltops ’17” – nie tylko na wodzie
Polscy politycy po szczycie NATO: uzyskaliśmy to, co chcieliśmy
Afganistan – kolejna zmiana rozpoczęła dyżur
Drugie miejsce „Machałka” w Diamentowej Lidze
Bronić i wspierać
Polki wojskowymi mistrzyniami świata!
„Noble Jump '17” – test mobilności szpicy NATO
Dowództwo Generalne świętuje
Czarnogóra już w NATO
Szwajcarski noblista z wykładem na WAT
Medal Florence Nightingale dla polskiej pielęgniarki
Szkolenia i kursy dla terytorialsów
Powstanie iwienieckie
Polska zbrojeniówka walczy o ukraiński rynek
Kawaleria świętuje
„Pierścień ’17” w Orzyszu
Kwiatek dla weterana
Szefowie sztabów V4 debatują w Krakowie
Muzeum Gryf. Czołgi zamiast dywizjonu rakiet
Arktyczny marsz Rosji
„Baltops 2017”: sojuszniczy desant w Ustce
MON dobrze zrealizowało budżet
Polska kluczowym krajem wschodniej flanki NATO
Kawaleria wywalczyła awans do klasy okręgowej
Rozpoznać cel – polscy piloci na misji w Kuwejcie
Żołnierze walczą o medale w walce w bliskim kontakcie
Jastrzębie na posterunku
Wakacje dla dzieci żołnierzy
Państwa Grupy Wyszehradzkiej chcą bliższej współpracy
W Senacie dyskutowano o wojskach obrony terytorialnej
Śmigłowcowy przetarg pod lupą CBA
Skok dla Antosi

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO