moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Symbol amerykańskich wojsk pancernych – model zmodernizowany

Historia amerykańskich czołgów podstawowych Abrams dowodzi, że nawet maszyna stworzona pod koniec lat 70. ubiegłego wieku może dobrze wykonywać zadania na współczesnym polu walki. Oczywiście po odpowiednim jej doposażeniu. Najnowszy pakiet modernizacyjny Ambramsów, oznaczony SEPv3, ma zwiększyć możliwości ogniowe tych tanków.


Poszukiwania nowego czołgu podstawowego armia amerykańska rozpoczęła już na początku lat 70. XX wieku. Przez pewien czas wydawało się nawet, że maszyna ta powstanie w ramach wielkiej, natowskiej kooperacji. Niestety, projekt zbudowania niemiecko-francusko-amerykańskiego tanku upadł. W efekcie Europejczycy skonstruowali Leoparda 2, a US Army otrzymała z rodzimego przemysłu Abramsa.

Produkcja czołgu, oznaczonego wówczas jako Abrams M1, rozpoczęła się w 1980 roku. Ważył on 55 ton i został uzbrojony w 105-milimetrową armatę M68A1. Ciekawostką był silnik, na jaki zdecydowali się nasi sojusznicy. Otóż do napędzania wielotonowego kolosa wybrali oni turbowałowy motor Avco Lycoming AGT-1500C. Ten dysponujący mocą 1500 koni mechanicznych potwór może być zasilany w zasadzie dowolnym paliwem, w tym olejem napędowym, kerozyną, paliwem rakietowym, benzyną i wysokoprocentowym alkoholem.

Amerykanie szybko pokazali, że nie wahają się głęboko zmodyfikować konstrukcję Abramsa, aby spełniał oczekiwania pola walki. Po zaledwie sześciu latach użytkowania tych maszyn doszli do wniosku, że zainstalowana w nich armata 105 mm jest za słaba. Sięgnęli po działo kalibru 120 mm. Nowy wóz otrzymał oznaczenie M1A1.

Abrams M1A1

Ponieważ w latach 1988–1992 do Abramsów opracowano aż trzy pakiety ulepszeń (oznaczone jako M1A1HA, M1A1HA+, M1A1HC), w 1993 roku tamtejsza armia zdecydowała, że trzeba na ich bazie przygotować nową wersję czołgu – M1A2.

Przez prawie dwie dekady amerykańska armia albo modernizowała posiadane Abramsy do standardu M1A2, albo przyjmowała do służby zupełnie nowe maszyny w tej wersji. Dopiero doświadczenia z Iraku sprawiły, że wojskowi po raz kolejny zażądali wprowadzenia w nich ulepszeń.

Amerykańscy żołnierze chcieli bowiem maszyny lepiej nadającej się do walki w mieście. Z mocniejszym pancerzem, gdyż wróg może podejść bardzo blisko. Z nowocześniejszymi urządzeniami optoelektronicznymi, przydatnymi zarówno w obronie, jak i ataku. Oczekiwali tanku mającego lepszą łączność i wydatniejsze systemy zasilające. No i skuteczniejszej amunicji, którą można razić nie tylko wrogie czołgi, lecz również piechotę ukrywającą się w budynkach i gruzowiskach.

Abrams M1A2

Pakiet poprawek wzmacniających konstrukcję maszyny, przygotowany przez amerykański przemysł, otrzymał oznaczenie SEP (System Enhancement Program). Pierwsze czołgi w tej wersji trafiły do jednostek pancernych w 1999 roku. Obecnie armia amerykańska przygotowuje się, aby wdrożyć do służby już trzecią wersję pakietu (wersja druga trafiła do produkcji w 2005 roku), oznaczoną jako SEPv3.

Najnowszy Abrams

Mimo iż na pierwszy rzut oka Abrams M1A2SEPv3 nie różni się zbyt dużo od swoich poprzedników, wielu ekspertów podkreśla, że modyfikacje, jakie w nim wprowadzono, są tak znaczące, że model ten powinien – dla jeszcze większego rozróżnienia – nosić oznaczenie M1A3SEPv3.

Najważniejszą zmianą jest zainstalowanie w maszynie zupełnie nowego systemu kierowania ogniem. Tym różni się on od poprzednika, że umożliwia strzelanie najnowszymi typami programowalnej amunicji, czyli takiej, w której moment wybuchu planuje się komputerowo, np. w chwili uderzenia w cel lub jakiś czas po dostaniu się do pancerza.

Abramsy M1A2SEPv3 zostały wyposażone również w: nową wersję zdalnie sterowanego systemu broni CROWS, nowy system kamer termowizyjnych FLIR oraz ulepszony system Vehicle Health Maintenance, dzięki któremu załoga wie o wszelkich usterkach w pojeździe. Czołg otrzymał także generatory APU (Auxiliary Power Unit), które mają zasilać jego działania w przypadku awarii turbiny.

Próby i testy Abramsów M1A2SEPv3 już trwają. Jeżeli wozy przejdą je pomyślnie, w 2017 roku amerykańska armia może już zamówić pierwsze seryjne czołgi tego typu. Obecnie dysponuje prawie 9000 sztuk Abramsów w poprzednich modelach.

Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: General Dynamic Land Systems, Sgt. Jarred Woods / US Army, Sgt. James Avery / US Army

dodaj komentarz

komentarze

~andrew
1483615560
Panie Wasilewski, jeżeli pisze się w języku polskim to należy stosować polskie słownictwo.Jeżeli wtrąca Pan wyraz "tank" jako zamiennik na słowo czołg , oznacza to że nie ma Pan pojęcia jakiego słowa należy tutaj używać ! Radzę zacząć pisać dla FAKTU, tam przyjmą wszystko.Zarobi Pan więcej.
17-89-7A-A4

Pierwsze szkolenia terytorialsów
Żołnierz z Giżycka chce dopłynąć na igrzyska w Tokio
Zwycięstwo Kawalerii, porażka Vęgorii
NIE jak niepodległość
Układ w Rapallo, który zachwiał europejskim rozkładem sił
Dotrzemy do prawdy
Indianin w armii Hallera
„Ariadne ’17” na Morzu Jońskim
Gotowi do misji w Afganistanie
„Mira” na wagę złota
Jak kształtować patriotyzm? MON ma odpowiedź
Jak rodziła się legenda Legii Cudzoziemskiej
Dowodzenie w warunkach skażenia
Szer. Pytel: Do armii wstąpiłam w wieku 37 lat
Wynagrodzenia żołnierzy będą rosły
W Wędrzynie będzie mogło ćwiczyć trzy razy więcej żołnierzy
„Heweliusz” prawie jak nowy
Powołanie do WOT krok po kroku
Żołnierska sztafeta dobiegła do Żagania
Polska nauka walczy o kosmos
Żołnierze triumfują w imprezach biegowych
Żołnierze Garnizonu Warszawa obchodzą swoje święto
Jan Olszewski: W Polsce obserwujemy działania agentury wpływu
Kawalerzyści wzmocnią wschodnią flankę NATO
Zrozumieć Rosję
Bojowe psy weszły na okręt
„Wilk”. To ja jestem liderem
Odys dla chemików
Michał Dworczyk nowym wiceministrem w MON
15 Brygada pomaga przygotować „Combat Alert”
Migawki z Afganistanu
Pokoleniowa rewolucja
Kolekcja inna niż wszystkie
„Synteza”, czyli niemiecka fabryka na celowniku polskich agentów
Rocznica wydarzeń pod Smoleńskiem
Żołnierze NATO w Orzyszu
Long Shot w Międzyrzeczu
Nowi medycy pola walki
Dołącz do zawodowców
Nowe pociski przeciwpancerne
Od 2018 roku będą nowe książeczki wojskowe
Metoda na samobójcę
„Poseidon” na Morzu Czarnym
Śmigłowcowy przetarg pod lupą CBA
Zwierzchnik sił zbrojnych i szef MON w bazie dronów
Natowski zespół bliżej Ukrainy
Vęgoria zwycięża po raz szósty w sezonie
Symulatory Puszczyka i Bielika są już w Dęblinie
Szkolenia i kursy dla terytorialsów
Święto wszystkich saperów
Kobiety na misjach
Brytyjczycy i Rumuni w Orzyszu
Lepiej wynająć niż sprzedać. MON o powojskowych nieruchomościach
Podhalańczycy w Warszawie
Dowódca 15 Brygady o planach Batalionowej Grupy Bojowej
Samoloty piątej generacji na świecie
Będą podwyżki dla pracowników wojska
„Kazik”, polski architekt, bohater Wietnamczyków
IPN przywraca nazwiska pomordowanych przez komunistów
Wygrana Kawalerii i remis Vęgorii
Sukces polskich szachistów w mistrzostwach NATO

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO