moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
„Resolute Support”: Jak zmieni Afganistan?

Afgańskie Siły Bezpieczeństwa liczą 350 tys. żołnierzy i funkcjonariuszy. Któregoś dnia będą potrzebowały nowych śmigłowców czy amunicji. W tej chwili sobie z tym radzą, ale musimy się upewnić, że plany będą realizowane – mówi o początkach nowej misji gen. Hans-Lothar Domröse, dowódca Sojuszniczego Dowództwa Sił Połączonych w Brunssum.


O zakończeniu starej i początku nowej misji w Afganistanie z gen. Hansem-Lotharem Domrösem rozmawia Krzysztof Wilewski.

Jak przebiega wygaszanie misji Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa? Ilu jeszcze żołnierzy koalicji jest w Afganistanie?

Gen. Hans-Lothar Domröse: Po 13 latach skutecznej walki z rebeliantami misja ISAF dobiega końca. Zbudowaliśmy Afgańskie Narodowe Siły Bezpieczeństwa, na które składa się 350 tys. żołnierzy, policjantów czy strażników granicznych. Przyczyniliśmy się do budowy ministerstw obrony i spraw wewnętrznych. Obecnie są one w dobrym stanie, a nasze zadanie zostanie sfinalizowane z końcem 2014 roku. Wycofujemy siły z Afganistanu zgodnie z planem nakreślonym przez szefów państw i rządy jeszcze w czasie szczytu NATO w Chicago. Chciałbym skorzystać z okazji, by podziękować wszystkim krajom, które wspierały misję, oraz złożyć hołd tym, którzy zginęli, wykonując swoje obowiązki. W Afganistanie jest teraz nieco ponad 28 tys. żołnierzy koalicji. Liczba ta będzie stopniowo maleć i w okolicy świąt Bożego Narodzenia osiągnie poziom założony dla nowej misji – „Resolute Support”.

Ile państw zdeklarowało udział w nowej misji w Afganistanie? Czy liczba zgłoszonych wojsk jest wystarczająca?

Ostateczna liczba personelu NATO w misji „Resolute Support” będzie rezultatem dokładnego planowania. Zgodnie z dotychczasowymi informacjami chęć udziału w niej zgłosiło około 40 krajów, ale lista nie została jeszcze zamknięta. Nasze siły skierujemy do pięciu głównych lokalizacji, którymi są Kabul i jego otoczenie łącznie z Bagram, oraz Mazar-e Sharif, Herat i Kandahar. To tak zwany model hub and spoke. Nie będziemy już tak widoczni jak teraz. Nasza misja ma polegać na szkoleniu, wspieraniu i doradzaniu. Zadanie to będziemy wykonywać w bazach wyższych dowództw i ministerstwach. Jestem przekonany, że zakładana liczba żołnierzy nowej misji wystarczy, ponieważ musimy pamiętać, że Afgańskie Narodowe Siły Bezpieczeństwa będą prowadzić operacje bojowe samodzielnie, w sposób całkowicie niezależny.

Głównym zadaniem ma być szkolenie afgańskich sił bezpieczeństwa. Ilu zagranicznych instruktorów wojskowych będzie się tym zajmowało?

W misji „Resolute Support” 20% stanowisk jest zarezerwowanych dla instruktorów i doradców. Reszta personelu będzie wykonywała zadania wspomagające. Chodzi między innymi o zapewnienie bezpieczeństwa przez personel ochrony, umożliwienie codziennej pracy dzięki wsparciu teleinformatycznemu czy zarządzanie misją, które to zadanie przypadnie połączonemu centrum operacyjnemu. Zatem 80% uczestników misji będzie ją wspomagać, a 20% będzie wykonywało zadania zasadnicze, czyli zajmie się szkoleniem, wspieraniem i doradztwem.

Jak Pan ocenia obecną kondycję afgańskiej armii i policji? Jakie są ich największe problemy?

Jednym z najlepszych sposobów oceny tej kwestii jest odwołanie się do wyników badań opinii społecznej. Ostatnie tego typu ankiety pokazują, że Afgańczycy są zadowoleni ze swoich sił bezpieczeństwa. To bardzo ważne. Ludność akceptuje policjantów i żołnierzy. Siły bezpieczeństwa są postrzegane jako nieskorumpowane, przestrzegające prawa i niezależne. Jestem tego samego zdania. Większość obserwatorów, komentatorów, oficjeli i dowódców podziela pogląd, że Afgańskie Narodowe Siły Bezpieczeństwa są w stanie zrealizować swoją misję, czyli zapewnić ochronę społeczeństwu.

Czym, oprócz szkolenia, mają się zajmować siły pozostawione w Afganistanie po 2014 roku?

Jak już wspomniałem, głównym zadaniem misji „Resolute Support” będzie szkolenie, wspieranie i doradztwo. Nie chodzi oczywiście o jednostki na poziomie batalionów. Skupimy się na kwaterach głównych policji i wojska oraz oczywiście na ministerstwach. Chodzi o wspieranie dalszego rozwoju i utrzymywanie afgańskich sił bezpieczeństwa na właściwym kursie. Chciałbym posłużyć się kilkoma prostymi przykładami. Afgańskie Narodowe Siły Bezpieczeństwa łącznie liczą 350 tys. żołnierzy i funkcjonariuszy. Któregoś dnia siły te będą potrzebowały nowych śmigłowców, ciężarówek, paliwa, amunicji, mundurów, strzelnic czy zaawansowanych kursów dla swoich sztabowców. W tej chwili Afgańczycy sobie z tym radzą, ale my musimy się upewnić, że proces tworzenia planów i ich realizowania będzie kontynuowany. Naszym zadaniem będzie przede wszystkim pomóc w rozwoju, gdyż mogę szczerze przyznać, że same działania bojowe są dla nich czymś łatwym. Afgańczycy są dobrymi wojownikami. Mogą więc wypełniać swoje zasadnicze zadanie, ale utrzymanie mobilności sił, ich modernizacji i ukierunkowania na przyszłość jest znacznie trudniejsze niż nawet samo planowanie.

Nowa misja jest przewidziana do początku 2017 roku. Czy dwa lata wystarczą, by wykonać postawione zadania?

Chciałbym zauważyć, że każdy z nas ciągle uczy się czegoś nowego i każdy musi się dostosowywać do zmieniającego się świata. Ten proces nigdy się nie kończy. Popatrzmy na niemieckie siły zbrojne czy armię polską – zmieniamy się każdego dnia.

Odnosząc się do misji natowskiej, musimy zauważyć, że nie została podjęta ostateczna decyzja o terminie jej zakończenia. Nikt nie wskazuje definitywnie roku 2017. Do tej pory zostało ustalone to, że zaczynamy 1 stycznia 2015 roku, że pododdziały mają się znajdować w pięciu lokalizacjach – czyli tak zwany model Kabul plus cztery – i że głównym zadaniem będzie szkolenie, wspieranie i doradztwo. W czasie misji zamierzamy oceniać postęp naszych prac. Z pewnością w niedalekiej przyszłości będziemy musieli wypracować zalecenia czy rekomendacje dotyczące możliwości osiągnięcia założonego celu misji w określonym czasie. W tej chwili nie podejmuję się wskazania terminu jej definitywnego zakończenia.

Czy nowa misja będzie bezpieczna dla żołnierzy? Mają oni nie uczestniczyć w walkach, ale zdarzały się liczne ataki na instruktorów ze strony umundurowanych Afgańczyków.

Kwestię bezpieczeństwa naszych żołnierzy traktujemy z największą powagą. Dowódca ISAF i ja odpowiadamy za ich życie i zdrowie. Ponosimy także odpowiedzialność przed krajami, które kierują pododdziały w rejon misji oraz oczywiście przed rodzinami. Dążymy nieustannie do tego, by nasi żołnierze mieli możliwie najlepszą ochronę. To jeden z powodów stosunku 20% do 80% między personelem zasadniczym i wspomagającym.

Nie ma wątpliwości, że potrzebujemy skutecznych sił ochrony wojsk i zrobię wszystko, co w mojej mocy, by nigdy nie wystawić swoich żołnierzy na niebezpieczeństwo, któremu można było zapobiec. Niestety, nigdy nie osiągniemy 100-procentowego poziomu bezpieczeństwa. Mogę jednak zapewnić, że zrobimy wszystko, by zminimalizować ryzyko i że nasi żołnierze będą chronieni możliwie najskuteczniej.

W odniesieniu do ataków tak zwanych wewnętrznych [ang. insider attacks – przyp. red.] chciałbym zauważyć, że nauczyliśmy się im zapobiegać znacznie bardziej skutecznie. Obecnie jest ich dużo mniej niż w latach ubiegłych. Niestety, nawet jeden atak wewnętrzny to jeden atak za dużo, więc mamy pełną świadomość zagrożenia.

Czy Afganistan ma szansę na stabilizację? Jakie pozawojskowe warunki muszą zostać spełnione?

Musimy w tym miejscu porównać Afganistan z roku 2014 z Afganistanem z lat 2001, 2002 czy nawet 2005. Dopiero wtedy można dostrzec, jak wielki postęp został poczyniony w tym kraju, jak wielki postęp poczyniło społeczeństwo afgańskie. Doskonałym przykładem rozwoju Afganistanu jest polityczna zmiana, jaka się tam ostatnio dokonała. 5 kwietnia 2014 roku byliśmy świadkami wyborów. W ich wyniku mamy nowy rząd, wspierany przez szerokie spektrum sił politycznych, który wykazuje się dużą determinacją w prowadzeniu prac nad podtrzymaniem i rozwojem państwa prawa. Godny zaufana rząd to jeden z głównych warunków stabilnego środowiska. Afganistan taki rząd ma.

Drugim filarem stabilizacji jest bezpieczeństwo. Już wspomniałem, że Afganistan ma wystarczające siły, by je zapewnić w całym kraju. Trzecim jest rozwój gospodarczy. W porównaniu z krajami sąsiednimi Afganistan ma największy stopień wzrostu PKB w ostatnich latach. Można przyjąć, że średnio wynosi on około 10% rocznie Oczywiście wiadomo, że Afganistan to w dalszym ciągu kraj biedny, zwłaszcza w porównaniu z silnymi gospodarkami europejskimi, jednak wzrost ekonomiczny można traktować jako wskaźnik tego, że kraj ten zmierza w dobrym kierunku.

Ostatnim filarem prowadzącym do stabilizacji jest pojednanie i reintegracja. Popatrzmy na nas. Pan pochodzi z Polski, a ja z Niemiec. Nie mamy nic wspólnego z II wojną światową. Zdajemy sobie jednak sprawę z krzywd, jakie reżim nazistowski wyrządził Polakom. Jednak siedzimy razem przy stole, ponieważ nasi rodzice zdecydowali się wyciągnąć do siebie ręce i współpracować. Społeczeństwo afgańskie musi zrobić to samo. Muszą wyciągnąć rękę do swoich sąsiadów, by znaleźć konieczne kompromisy i zapewnić dobrą współpracę. Jestem ostrożnym optymistą, myśląc o tym, że nowy rząd afgański pod przewodnictwem prezydenta Ashrafa Ghaniego będzie szukał porozumienia i wewnętrznego pokoju z siłami, które w dalszym ciągu są skłonne do prowadzenia działań bojowych na terenie kraju. To zasadnicze zadanie, które musi być wykonane, by Afganistan mógł się cieszyć trwałym pokojem.

REKLAMA

Krzysztof Wilewski

autor zdjęć: arch. NATO

dodaj komentarz

komentarze

~ja
1419958860
Naród afgański jest niereformowalny. Tak jak było przed "misjami" tak też pozostanie po "misjach". Chcą mieć broń współczesną a zachowanie średniowieczne (Allach, szariat, kalifat, Machomet) Tylko nieznający ich mentalności myślą że będzie inaczej.
B9-A8-DF-9D

Sukcesy sportowców w mundurach
 
Akcja krwiodawstwa proobronnych
Amerykanie odmładzają F-16
Wojsko wspiera pensjonariuszy placówek opiekuńczych
Nowy wiceminister w MON
Wirtualne strzelanie w Błękitnej Brygadzie
Białe noce podhalańczyków
Orzeczenia lekarskie żołnierzy będą ważne dłużej
Miesiąc izolacji żołnierzy „Irini”
Dunkierka, czyli 80 lat od operacji „Dynamo”
„Spartan” znów na Mazurach
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na misjach
Witold Pilecki: twórca konspiracji w obozie Auschwitz
Polskie F-16 w ćwiczeniach „Ramstein Alloy 20”
Pracowity tydzień flotylli
Wojsko przeciw wirusowi
Rosyjskie zagrożenie w kosmosie
Polskie porty bardziej otwarte
Koniec kijowskiego snu
Gen. Andrzejczak na wschodniej granicy
Nowa strategia z podpisem prezydenta
„Harpun” do walki
Komitet Wojskowy NATO o pandemii
Kierunek: Drawsko Pomorskie
Na misjach święta inne niż zwykle
Pierwsze Leopardy 2PL odebrane
Patrioty z polskimi przyczepami
Partyzanci rozgromili ubeków
NATO pozostaje w Iraku, Polska także
10 mln zł na zapomogi dla żołnierzy
Na zakupy do sklepu AMW
Czas na praktyczne szkolenie studentów Legii
Obradowała Rada Gabinetowa
Jakie podwyżki dla żołnierzy?
Pięcioro laureatów sportowego plebiscytu „Polski Zbrojnej”
Wirtualny bieg na Monte Cassino na ostatniej prostej
Agent w generalskich szlifach
Podchorążowie za sterami Bielików
Terytorialsi nie stracą dodatku
MON nie wycofuje się z MSPO
NATO walczy z koronawirusem
Święto żołnierzy służących na misjach
Poćwicz z mistrzami sportu wojskowego!
Kontrakty na Raki i nowe mundury
Online z mistrzami sportu
Przeciwlotnicza Sona
Prawdziwi wojownicy
Co z tegorocznym MSPO?
„Ratownik” od nowa
Gotowi na „Defendera”
Army of Medics
Zostań w domu i czytaj „Polskę Zbrojną”
W tym roku weterani stawiają na rehabilitację
Widzieć i nie być widzianym
Prezydent Duda w Davos o przyszłości Sojuszu
Rubiny w walce z epidemią
Specjalsi świętują
Ostatnie prace przed „Defenderem”
„Nagroda specjalna” dla płk. Tomasza Bartkowiaka
Hełm pomoże oddychać chorym na COVID-19
Ćwiczenia z torpedą
F-16 kończą misję w Estonii
Pancerniacy szykują się do misji w Afganistanie
Granatniki dla GROM-u poszukiwane

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Inspektorat Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO