moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

„Peking” – ewakuacja w przededniu wojny

75 lat temu armia rozpoczęła operację „Peking”. Dwa dni przed wybuchem wojny trzy polskie niszczyciele zostały wycofane z Bałtyku do jednego z portów Wielkiej Brytanii. Polskie dowództwo uważało, że okręty nie mają szans w starciu z Niemcami i trzeba je ocalić na dalszą część wojny. Decyzja wywołała wówczas olbrzymie kontrowersje.


„Dyon KT. Peking” – o godzinie 12.55 rozkaz tej treści dotarł do dowództwa Dywizjonu Kontrtorpedowców. Niespełna półtorej godziny później ORP „Błyskawica”, ORP „Grom” i ORP „Burza” opuściły port w Gdyni. Był 30 sierpnia 1939 roku. Niemcy były gotowe do inwazji, tymczasem trzy okręty, które stanowiły chlubę polskiej Marynarki Wojennej, kierowały się do Wielkiej Brytanii.

Został ORP „Wicher”

Plan wycofania polskich niszczycieli z Bałtyku zaczął się krystalizować wiosną 1939 roku. Wówczas to zaakceptowali go Generalny Inspektor Sił Zbrojnych marszałek Edward Śmigły-Rydz oraz brytyjska admiralicja. Ostateczna decyzja zapadła 26 sierpnia. Wtedy to dowódca floty kontradm. Józef Unrug wydał rozkaz specjalny nr 1000. Zgodnie z nim do Wielkiej Brytanii miały wyruszyć trzy z czterech polskich niszczycieli. Na Bałtyku dowódcy planowali pozostawić czwarty – ORP „Wicher”. Miał on zająć się osłanianiem stawiacza min ORP „Gryf”, a także podjąć interwencję w Gdańsku, gdyby Niemcy próbowali przejąć kontrolę nad miastem.

Dowódcy okrętów wyznaczonych do ewakuacji, a także dowódca dywizjonu otrzymali po dwie koperty z napisami „Nankin” i „Peking”. W pierwszej znalazł się plan zakładający opuszczenie Gdyni o ściśle określonej godzinie tak, by o zachodzie słońca okręty znalazły się w okolicach Bornholmu, o północy zaś koło szwedzkiego Malmő. Drugi plan mówił o wyjściu z portu natychmiast po otrzymaniu sygnału. Ostatecznie dowództwo postawiło na wariant numer dwa.

– Decyzja o wycofaniu okrętów była genialna – uważa Tomasz Miegoń, dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. – Nasze niszczyciele, choć przedstawiały dużą wartość bojową, nie miały szans w starciu z Kriegsmarine – podkreśla. Marynarka, jak mówi, przez lata była przygotowywana do wojny ze Związkiem Sowieckim. A to wiązało się z zupełnie inną taktyką i wykorzystaniem innego rodzaju sprzętu. W razie wojny z ZSRR głównym celem było zablokowanie sowieckiej floty na Zatoce Fińskiej, w przypadku napaści Niemiec: obrona Zatoki Gdańskiej. – Po niemieckiej inwazji nasze niszczyciele przetrwałyby pewnie kilka, kilkanaście godzin. A dzięki wycofaniu do Wielkiej Brytanii mogły zostać wykorzystane do dalszej walki – dodaje.

Na podobny manewr zdecydowały się Grecja i Norwegia, która w ten sposób ocaliła flotę handlową. – Spotkałem się nawet z opinią, że dzięki norweskim tankowcom alianci zdołali wygrać wojnę. To oczywiście przesada. Niewątpliwie jednak znaczenie dostaw, które można było dzięki nim realizować, było ogromne – podkreśla Miegoń.

Bunt wisiał w powietrzu

Tak czy inaczej wycofanie z Bałtyku polskich niszczycieli wywołało w Polsce ogromne kontrowersje. – Wątpliwości mieli na przykład marynarze z ich załóg. W pewnej chwili sytuacja pachniała nawet buntem. Brytyjczycy, żeby uspokoić nastroje, musieli zorganizować wspólne ćwiczenia – wyjaśnia Miegoń.

Zgodnie z rozkazem kontradm. Unruga, po opuszczeniu portu w Gdyni załogi niszczycieli miały pozostawać w gotowości bojowej. „Po wypowiedzeniu wojny, w razie spotkania nieprzyjaciela od walki się nie uchylać. W razie spotkania sił przeważających – starać się oderwać od nieprzyjaciela. Po wyczerpaniu wszystkich środków walki lub jeśli sytuacja stanie się trudna, należy dążyć do schronienia w porcie neutralnym (…). Jeżeli schronienie się w porcie zagranicznym jest niewykonalne – okręt zniszczyć” – instruował dowódca floty (cyt. za Józef Wiesław Dyskant, Polska Marynarka Wojenna w 1939 roku, Gdańsk 2000).

Obecność niszczycieli szybko została wykryta przez Niemców. Ich jednostki podążały śladem polskich okrętów. Ostatecznie jednak do żadnych walk nie doszło. 1 września rano marynarze z niszczycieli dowiedzieli się o wybuchu wojny. Po południu dotarli do portu w Edynburgu.

Potem losy ewakuowanych okrętów układały się bardzo różnie. ORP „Błyskawica” brał udział między innymi w operacjach „Torch” (lądowanie aliantów w północnej Afryce), „Overlord” (lądowanie w Normandii) i bitwie o Atlantyk. W 1947 roku okręt wrócił do Polski. Od 1976 roku pełni funkcję okrętu-muzeum oraz reprezentacyjnej jednostki Marynarki Wojennej.

ORP „Burza” walczył przeciwko Niemcom u wybrzeży Norwegii i Francji, osłaniał też konwoje na Atlantyku. Do Polski wrócił w 1951 roku i przez kilka lat pełnił funkcję stacjonarnej jednostki obrony przeciwlotniczej. W latach 1960–76 był okrętem-muzeum, potem trafił na złom.

ORP „Grom” krzyżował szyki Niemców podczas ich inwazji na Norwegię. Ostatecznie jednak nie doczekał końca wojny. W maju 1940 roku został zatopiony przez niemiecki bombowiec. Wrak okrętu spoczywa w pobliżu Narviku, na głębokości 115 metrów.

ORP „Wicher”, czyli czwarty z niszczycieli, który nie wziął udziału w operacji „Peking”, 3 września 1939 roku został zatopiony przez Niemców w okolicach Helu.

Łukasz Zalesiński

dodaj komentarz

komentarze

~Herr Flick
1409485500
"Peking"? Ja czytałem w różnych opracowaniach, że "Pekin". Jak więc było naprawdę?
FA-E2-CB-7F

Terytorialsi w urzędach
Bohaterowie wciąż inspirują! Finał konkursu literackiego „Polski Zbrojnej”
Cel – wybrać najlepszych
Strzał ze śmigłowca
„Kościuszko” na oceanie
Inwestycje w Pionki
Homar od nowa
Eastern Flank Pillar
Prezydent i szef MON-u na Łotwie
„Milion zza oceanu”, czyli Polacy w armii USA
MON na lato dla dzieci żołnierzy
Francja inwestuje w obronność
Polski komandos szkolił afgańskich nawigatorów naprowadzania
Polak znaczy skazaniec
75 lat temu powstał 2 Korpus Polski
Pierwszy nowoczesny okręt II Rzeczypospolitej
Trump: „Polska nie jest zakładnikiem”
Z Danii po „Orła”
Armia zyskała 323 nowych oficerów
WOT zmodyfikuje zasady organizacji ćwiczeń poza poligonami
PGZ i Leonardo chcą zbudować Kruka
Znamy patronów 2019 roku
Groty na rynku cywilnym
Amerykańskie inwestycje w obronność krajów bałtyckich
16–31 lipca – polskie oddziały na rosyjskiej ziemi
Myśliwce F-16 dla Chorwacji
WOT: zacieśniamy współpracę z Estonią
W Brukseli o Afganistanie i pieniądzach
„Sophia”: druga zmiana po certyfikacji
Dwa medale kajakarki na Młodzieżowych Mistrzostwach Europy
Powitanie kuwejckiego kontyngentu
Spadochroniarze skakali po medale
Pożegnanie pilota MiG-a-29
Płonący tor przeszkód
Czarna Dywizja najlepsza na spartakiadzie
Szkoła Orląt będzie Akademią
Sukcesy lekkoatletów w Pucharze Świata i Diamentowej Lidze
Polscy piloci wracają z Kuwejtu
Sukces Trumpa czy Kima?
Więcej pieniędzy dla cywilów w wojsku
Pomnik nagrobny „Gryfa” odsłonięty
34 medale żołnierzy na mistrzostwach Polski
Polska delegacja w drodze do Brukseli
Polityka fałszywego uśmiechu
Motywacja przez sport
Polscy bohaterowie Ankony
Ankona – samodzielna operacja 2 Korpusu
„Kormoran” opuścił Bałtyk
Unitarka terytorialsów
Serbskie Homary i Kryle
Cel: bezpieczne lotnisko
Sojusz jak wspólna pięść
Powietrzny pokaz Orlików i Harvardów
NATO utworzy nową strukturę dowodzenia
Koszykarskie zgrupowanie
Kotwica Polski Walczącej dla WOT

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO