moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję
Katedra w ogniu

Świątynia na warszawskim Starym Mieście została spalona w czasie Powstania Warszawskiego, a później jej wypalone mury wysadzono w powietrze. Przypomina o tym wmurowany w ścianę katedry fragment niemieckiego czołgu. Trwają jednak spory historyków, jaki dokładnie był to pojazd.

Fot: Alina Zienowicz

Walki o katedrę św. Jana na Starym Mieście toczyły się od 13 sierpnia 1944 roku. Niemcy przypuszczali ataki na świątynię stanowiącą wówczas najważniejszą redutę powstańczą na ulicy Świętojańskiej. Broniące jej plutony batalionu Armii Krajowej „Bończa" i „Wigry" walczyły niemal o każdy metr posadzki bazyliki.

17 sierpnia świątynia zaczęła płonąć od niemieckich pocisków artyleryjskich. – Niemcy podpalają pociskami zapalającymi domy po drugiej stronie Dziekanii. Na skutek silnego wiatru ogień przenosi się szybko na boczną kaplicę, prezbiterium i nawy – wspomina Barbara Gancarczyk-Piotrowska „Pająk", sanitariuszka batalionu „Wigry", na stronie Stowarzyszenia Pamięci Powstania Warszawskiego 1944.


W wyniku pożaru runęło sklepienie kościoła, a mimo to katedra nie została przez Niemców zdobyta. Hitlerowcy wykorzystali więc dwukrotnie – 21 i 27 sierpnia – zdalnie sterowane czołgi wypełnione materiałem wybuchowym, które zniszczyły ogromną część budowli.

Wśród historyków trwa spór, jakich dokładnie pojazdów użyto podczas ataku. Część badaczy uważa, że były to goliaty, czyli niewielkie wozy kierowane za pomocą przewodów. Zdaniem innych, użyto cięższych transporterów typu Borgward IV.

Przewoziły one ładunki wybuchowe w pojemniku umieszczonym na pancerzu. Operator sterujący zdalnie transporterem zwalniał w odpowiedniej chwili zaczep ładunku, który zsuwał się na ziemię. Uruchamiał się wówczas zapalnik czasowy, który pozwalał na wycofanie pojazdu w bezpieczne miejsce.

Dziś o zburzeniu katedry przypomina wmurowany w jej południową ścianę fragment gąsienicy czołgu. Napis obok informuje: „Gąsienica niemieckiego czołgu – miny Goliat, który podczas powstania warszawskiego w 1944 r. zburzył część murów Katedry”. Zdaniem specjalistów jest to właśnie fragment gąsienicy transportera Borgward IV.

Niezależnie jednak od rodzaju użytego pojazdu, świątynia została niemal całkowicie zniszczona podczas wojny. Zrekonstruowano ją w latach 1948–1956.


Pięcioro żołnierzy medalistami II Europejskich Igrzysk
 
Kolejna szabla AFN zdobyta
Moja „bazówka”

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO