moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Ekstremalne bieganie z Formozą

Nie lada gratka czekała na sympatyków ekstremalnych biegów. Organizatorzy III Biegu Morskiego Komandosa pamięci gen. broni Włodzimierza Potasińskiego – Formoza i Adventure Park Gdynia – przygotowali najtrudniejszą trasę w historii podobnych imprez w Polsce. Zwyciężyli wszyscy, którzy ją ukończyli.


Uczestnicy III Biegu Morskiego Komandosa musieli pokonać odcinki wytyczone na plaży, w morzu, w korytach potoków, kanałach melioracyjnych i burzowych, w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym i na terenie Adventure Park, gdzie zlokalizowano metę. Ostatnią przeszkodę – czołg – zawodnicy mogli pokonać dwoma sposobami: czołgając się pod kolosem lub górą. Niewielu było chętnych na wspinaczkę, zmęczenie dało się we znaki.

Ponadto w Adventure Park zawodnicy mieli do pokonania przeszkody wysokościowe i zasieki. Zjeżdżali również z ponad trzydziestometrowej zjeżdżalni do bajorka. Największym wyzwaniem na całej trasie było chyba jednak przebrnięcie przez blisko 450-metrowy kanał burzowy biegnący pod jednym z centrów handlowych i szeroką ulicą.

– Chcieliśmy propagować sport, aktywne formy wypoczynku i służbę w jednostkach specjalnych. Wymyśliliśmy więc taką ekstremalną imprezę. Zadedykowaliśmy ją pamięci naszego dowódcy Wojsk Specjalnych gen. broni Włodzimierza Potasińskiego – mówi oficer z Formozy o pseudonimie „Misza”, główny pomysłodawca Biegu Morskiego Komandosa.


Impreza nie doszłaby do skutku gdyby nie współpraca z Adventure Park Gdynia. – Na rozpoznanie do Parku przyjechałem razem z Sebastianem. Jakiś czas później miał on ciężki wypadek motocyklowy. Nasz żołnierz potrzebował pomocy. Jako jednostka wojskowa nie możemy prowadzić form zarobkowych. Zwróciliśmy się jednak do ludzi, którzy chcieliby nam pomóc, którzy są zainteresowani wojskiem, służbą wojskową, jednostkami specjalnymi i wspieraniem akcji pomocy Sebastianowi. Połowa wpływów z wpisowego na tę imprezę przeznaczona jest na rzecz poszkodowanych żołnierzy morskich sił specjalnych – dodaje Misza.

Impreza jest również znakomitą formą promocji Jednostki Wojskowej Formoza. Dzięki takim biegom trafiają do niej potencjalni kandydaci do selekcji. – Pomysł na zawody oparliśmy na elementach, z którymi można się spotkać podczas szkolenia w naszej jednostce. Bieg mierzy siłę charakteru, siłę woli, mięśni i inteligencję. Poszukujemy jednostek, które udowodnią na selekcji, że mogą iść w górach dłużej i szybciej od innych, bez jedzenia, bez wody, bez spania… Takich jak Sebastian, którzy mają zakorzenioną w głowie wolę walki, którzy każdego dnia potrafią iść do przodu i pokonywać przeszkody. Tak właśnie jak zawodnicy w trakcie naszego biegu: na torze przeszkód, w morzu, na plaży, w szuwarach oraz w kanałach melioracyjnych – mówi „Misza”.

W pierwszej edycji biegu wystartowało 15 osób, w drugiej sto. W trzeciej planowano udział trzystu. Jednak nie wszyscy z tych, którzy się zgłosili przyjechali 1 września na start do Gdyni.


Najtrudniejsze zadanie miały czteroosobowe zespoły, które dystans ok. 21 km musiały pokonać z ważącą 20 kg drewnianą belką imitującą moździerz. Rywalizacja drużynowa odbyła się po raz pierwszy w historii imprezy. Na trasę wyruszyło 14 zespołów, a bieg ukończyło 13. Biegacze startujący w konkurencji drużynowej, podobnie jak 107 zawodników rywalizujących w dwóch turach biegu „hard”, dystans półmaratonu musieli pokonać w pełnym umundurowaniu polowym z plecakiem obciążonym ciężarem 4,5 kg. Ponadto dźwigali wodę i napoje zabrane na trasę – po drodze nie mogli bowiem korzystać z żadnych punktów odżywczych. Na dodatek zawodnicy z kategorii „hard” biegli jeszcze z gumową atrapą karabinka szturmowego. Ułatwione zadanie mieli jedynie sprinterzy. Rywalizowali na krótszej trasie – ok. 9,5 km. Biegli w pełnym umundurowaniu, ale zamiast butów wojskowych mogli założyć sportowe.

Najszybszy z osiemnastu sprinterów był Michał Czerniga. Trasę pokonał w godzinę 24 min 44 s. Drugi był Krzysztof Tokarski (z czasem: 1.35,40), a trzeci Bartłomiej Konysz (1.38,26). W kategorii „hard” najlepszy wynik uzyskał startujący w drugiej turze Michał Zapalski. Trasę pokonał w 3 godz. 15 min 51 s. Drugi czas dnia – 3.17,49 – miał Michał Wojciechowski (również biegł w drugiej turze), a trzeci – 3.18,30 – triumfator pierwszego biegu „hard” Mirosław Pobikrowski. Kolejne miejsca zajęli: 4. Łukasz Kreft (3.19,45), 5. Stefan Gągała (3.21,39), 6. Łukasz Szeloch (3.25,42). Rywalizację drużynową wygrały „Wściekłe lisy”. Team w składzie: „Lisek”, „Bułgar”, „Ariel” i „Rambo” trasę półmaratonu pokonał w 4 godz. 18 min 18 s. Tylko o cztery sekundy przegrali z tajemniczymi żołnierzami z wojsk specjalnych podchorążowie z Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu („Sarnol”, „Ajsmen”, „Bogusia” i „Przemo”). Trzecie miejsce, z czasem 4 godz. 25 min 12 s, zajęli strzelcy z Jednostki Strzelec 4018, której kapitanem był Marcin Maciejewicz.     



– Trasa była fantastyczna, ciężka fizycznie i psychicznie. Kanały? Rewelacja! Szło się, szło i nie było widać końca. Drugi kanał był jeszcze dłuższy od pierwszego. Potem lekkie rozluźnienie w trzecim, który był krótszy od pierwszych. Zaś czwarty kanał, to już tylko same kamyczki, które wbijały się w każdą część ciała. Bagienka też super. Na koniec był fajny strumyczek. Jak się zanurzyło w tej zimnej wodzie, to się zapomniało o trudach całej trasy – mówi o półmaratonie kapitan czwartej na mecie drużyny sierż. sztab. Tomasz Maślerz z Zespołu Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej w Krakowie-Balicach i zapowiada, że za rok również przyjedzie z kolegami do Gdyni.

Jacek Szustakowski

autor zdjęć: Jacek Szustakowski

dodaj komentarz

komentarze


Francusko-niemiecki myśliwiec 5. generacji
Żołnierze pomagają poszkodowanym przez nawałnice
Pakt Ribbentrop-Mołotow: gra i zagłada
Sukces eksportowy Jakusza
Dyżury będą i w Gdyni, i w Darłowie
Żołnierze NATO w Dolinie Rospudy
Tabor dla wojska
Marynarz ratował ludzi po nawałnicy
ORP „Czernicki” bliżej domu
Dwa medale spadochroniarzy w Pucharze Świata
ORP „Czajka” pomoże Łotyszom
Większe wsparcie MON dla poszkodowanych w nawałnicach
Wojsko pomoże wszystkim potrzebującym
Szczeciński finał The Tall Ships Races
Dezinformacja – potężna broń w rękach Kremla
Na modernizacji szpitala skorzystają pacjenci
Zgrupowanie „Chojnice” pomaga nad Brdą
Polska zainteresowana kolejnymi Leopardami
USA zapewniają o wsparciu dla Europy Środkowo-Wschodniej
Pożegnanie trzeciej zmiany PKW OIR w Kuwejcie
MON zaprosił dzieci na kolonie
Brązowy medal szpadzistek
Festyn Komandosa już w najbliższy weekend
MON chce zmienić kluczowe dla wojska ustawy
Rumunia kupuje Patrioty
Przełom w finansowaniu armii
Sprzęt na potrzeby misji
Pierwsza próba ogniowa Raków
Bój o czarną perłę w koronie
Zamość stolicą filmów historycznych
Sojusz pod presją
Jakie są procedury wydawania koncesji na broń
Wojsko wraca na uczelnie
Jak „Dunaj” zalał Praską Wiosnę
Bitwa, która uratowała Europę
Borsuk po czesku
Zadanie logistyków – zaopatrzyć kontyngent w Kuwejcie
Wsparcie dla weteranów będzie większe
Wirus wzmocni polskie wojska rozpoznania
Żołnierze 6 Brygady Powietrznodesantowej na ćwiczeniach
Poczet żołnierzy AK
Pięcioboistki wojskowe zmotywowane do pracy
Pobiegli, by uczcić specjalsów
Kobiety na misjach obserwacyjnych
Trump przypomniał Polsce o jej znaczeniu w Europie
Islandzka mangusta
Saperzy pracowali na dnie jeziora
Dwa medale triatlonistek
Tomasz Szatkowski: Chcemy współpracy w przygotowywaniu reformy dowodzenia armią
Operacja „Hydra”
Przedsiębiorcy na rzecz obronności
Zmechanizowani na „Brave Warrior”
Zbierają doświadczenia w pustynnych warunkach
Wakacje dla dzieci żołnierzy
Czy w szkołach będzie wychowanie proobronne?

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO