moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Wojownik dwóch epok

Najpierw zostałem wojem w drużynie wikingów walczącej dla polskich władców. Dopiero cztery lata później wstąpiłem do Wojska Polskiego. Żołnierzy jednej i drugiej epoki łączy przede wszystkim odwaga, poświęcenie i honor – mówi plut. Karol Doloński, dowódca działonu z 22 Karpackiego Batalionu Piechoty Górskiej z Kłodzka.

Jak zaczęło się pana średniowieczne wojowanie?

Plut. Karol Duliński: Od dziecka interesowałem się historią. Książki i filmy o tej tematyce interesowały mnie najbardziej. W Toruniu, gdzie mieszkałem, działało stowarzyszenie Toruńska Drużyna Wojów Słowiańskich „Dąb Pomorza”. Kolega był szefem tej organizacji. Namówił mnie, bym włączył się w ich działalność i został średniowiecznym wojownikiem.

Został pan wikingiem…

Aby odtwarzać historycznego wojownika, brać udział w turniejach rycerskich i potyczkach, musiałem najpierw zdecydować, jakim wojem chcę być, a później upodobnić się do niego. Po namyśle postanowiłem zostać wojownikiem pochodzenia skandynawskiego wikingiem. Od razu dodam, że nie łupieżcą, dzikim poganinem, lecz najemnikiem w drużynie, która zasilała w bitwach wojska Mieszka I. Wojownicy tacy stacjonowali w tamtych czasach w warowni Jomsborg na wyspie Wolin.

Taki wojownik musi mieć odpowiednie wyposażenie i broń...

Aby zgromadzić odpowiedni rynsztunek, skontaktowałem się z kilkoma rzemieślnikami. Znajomy kowal wykuł mi odpowiedni miecz, topór, włócznię i długi nóż bojowy, tak zwany sax. Do tego hełm typu okularowego typowy dla wojów skandynawskich. Krawiec uszył specjalny pikowany kaftan skórzany nazywany przeszywnicą. Jest to specjalny ubiór tłumiący ciosy zadawane mieczem czy toporem. Na przeszywnicę zakładam metalowy pancerz. W moim przypadku jest to zbroja płytkowa nazywana lamelką. Taki ubiór i uzbrojenie kosztuje obecnie kilka tys. zł.

Do tego trzeba dodać tarczę zrobioną z dębowego drewna lub lżejszą z drewnianej sklejki, oklejoną płótnem i obitą skórą ze stalowym umbo pośrodku. Umbo jest nie tylko środkową częścią ozdobną. W czasie bitwy można nim zadawać ciosy, a jednocześnie chroni dłoń i rękę wojownika.

Z takim wyposażeniem i uzbrojeniem chyba nie pozuje się tylko do zdjęć?

Spotykamy się na wielu pokazach rekonstrukcyjnych, warsztatach archeologicznych i festiwalach, gdzie toczymy bitwy i potyczki. Najważniejszy jest dla nas Festiwal Słowian i Wikingów, organizowany co roku w sierpniu na wyspie Wolin. Jest to obecnie największa impreza wczesnośredniowieczna na świecie. Oprócz tego bierzemy udział w rekonstrukcjach najazdu barbarzyńców na zamek w Ogrodzieńcu, bitwy pod Cedynią, koronacji Bolesława Chrobrego w Gnieźnie i wielu innych związanych z okresem wczesnego średniowiecza.

I tam walczycie?

Czasami toczymy walki pozorowane. Jako aktorzy bierzemy udział w odwzorowaniu dawnych turniejów. Często jednak, jak np. na Wolinie, walczymy na serio. Oczywiście z zachowaniem pewnych reguł, by nikomu nie stała się krzywda. Mamy sędziów, którzy oceniają drużyny wojów. Obserwują przebieg zmagań, wyłapują nieczyste ciosy. Zdarzają się także kontuzje. Kiedyś szyto mi nos, bo oberwałem tarczą. Innym razem ktoś wymierzył mi niedozwolony cios włócznią w pachwinę. Walki są często bardzo zacięte, bo adrenalina podnosi temperaturę starć.

Każdy rycerz czy wojownik miał jakąś damę serca...

Ja także mam. Swoją żonę zaraziłem zamiłowaniem do średniowiecza. Ma już specjalny ubiór z tamtej epoki, odpowiednią biżuterię. Zna zasady zachowania dam w tamtych czasach. Nauczyła się nawet szyć niektóre elementy naszych ubiorów. Nie jesteśmy odosobnieni. Podczas imprez rekonstrukcyjnych spotykamy się z wieloma parami i małżeństwami. Wiele z nich na imprezy przyjeżdża już ze swoimi dziećmi. Łączy nas zamiłowanie do historii. To jest znacznie lepszy sposób na życie, niż siedzenie przed telewizorem lub w Internecie.

Co jest trudniejsze – bycie średniowiecznym wojem czy dowódcą baterii?

W 22 Karpackim Batalionie Piechoty Górskiej w Kłodzku dowodzę obsługą moździerza 120 mm. Przyznam, że jest to znacznie trudniejsze niż wojowanie mieczem i dowodzenie średniowieczną drużyną. W jednej i drugiej wojaczce jest jednak wiele podobieństw. Żołnierze tamtych i obecnych czasów muszą być sprawni fizycznie. Turnieje i noszenie zbroi, miecza, tarczy i reszty wyposażenia ważącego około 25 kg jest dobrym treningiem do dźwigania współczesnego ekwipunku żołnierskiego o podobnej wadze. Dawnych i obecnych dobrych wojowników powinna cechować duża wola walki, odporność na stres i zmysł taktyczny. Żołnierzy jednej i drugiej epoki łączy przede wszystkim odwaga, poświęcenie i honor.

Czy bycie cały czas wikingiem nie może się znudzić?

Zmiana wcielenia pozwala poznawać różne okresy historii kraju. Chodziła mi po głowie myśl, aby wstąpić do jakieś grupy rekonstrukcyjnej żołnierzy walczących podczas II wojny światowej. Ostatecznie postanowiłem, że pozostanę w średniowieczu. Planuję jednak zostać wojem bardziej słowiańskim – rycerzem z Rusi. Będzie się to wiązało ze zmianą stroju, wyposażenia i uzbrojenia. Miecz zamienię na znacznie lżejszą i tym samym szybszą w użyciu szablę, będę miał także inny hełm.

 

Plut. Karol Duliński ma 38 lat. Służbę wojskową rozpoczął w 2004 roku w 6 dywizjonie artylerii samobieżnej w Toruniu na stanowisku radiotelefonisty jako żołnierz zasadniczej służby wojskowej. W 2005 roku ukończył Szkołę Podoficerską Wojsk Lądowych w Toruniu na kierunku artylerii lufowej. Jako żołnierz zawodowy kontynuował służbę w 1 Ciechanowskim Pułku Artylerii na stanowisku dowódcy obsługi 122-milimetrowej haubicy samobieżnej Goździk. Po rozwiązaniu jednostki w 2010 roku został skierowany do 22 Karpackiego Batalionu Piechoty Górskiej, gdzie w plutonie ogniowym kompanii wsparcia jest dowódcą działonu. W Stowarzyszeniu Toruńska Drużyna Wojów Słowiańskich „Dąb Pomorza” pełni obecnie funkcję wiceprezesa zarządu.

Bogusław Politowski

autor zdjęć: arch. prywatne

dodaj komentarz

komentarze


Atak terrorystyczny w Radomiu
Dziewczyny na medal
Ustawa degradacyjna przyjęta przez rząd
Bojowa operacja u brzegów Estonii
Argentyńska zagadka
Projekt Wojownik
Bliski Wschód – definicja chaosu
Amerykańskie inwestycje w obronność krajów bałtyckich
Pierwszy maraton biegłam z Polą
Tygrysy atakują, tygrysy bronią
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Tygrysy nad Poznaniem
Trzy medale żołnierzy w mistrzostwach zapaśników
Huta celuje w miliard
16-31 maja 1918 – Amerykanie przystępują do walki
Kpr. Marcin Lewandowski trzeci w Szanghaju
Co z kierowcami pojazdów uprzywilejowanych?
Podchorążowie WAT w przestworzach
Myśliwce F-16 dla Chorwacji
Puchar szefa MON-u w badmintonie
Sukcesy żołnierzy w mistrzostwach Polski
Multilifty dla armii
Afgańska misja z nowymi siłami
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Terror na Majorce
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
Pamiętamy o Monte Cassino
Kevlar w polskiej armii
Polacy na straży pokoju na Półwyspie Koreańskim
Nowe radiostacje dla spadochroniarzy
Nocne zwiedzanie
Pedro ze Stalowej Woli
Tygrysy w Polsce
Polacy szkolą irackich żołnierzy
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
Sztafeta na stulecie
Wyjątkowa fotografia
Minister obrony na spotkaniu w Rumunii
Pomnik katyński w Jersey City. Prawda historyczna kontra polityczna poprawność
Siedmiotonowy polski w boju
Pod Monte Cassino walczyli o Polskę
Jest porozumienie w sprawie pomnika w Jersey City
Francja inwestuje w obronność
Na jakich zasadach powrót do armii?
Bryza już lata nad Morzem Śródziemnym
Sąd zdecyduje o losach pomnika katyńskiego w Jersey City
„Kabul VIII” – gotowi do misji
MON wesprze budowę strzelnic
„Ślązak” do końca roku
PCO walczy o azjatyckie rynki
Hiszpanie spod znaku tygrysa
Kryzys na wodzie
40 lat misji UNIFIL
Polska – przegrani zwycięzcy
Europejska Harpia?

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO