moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

W przeddzień niepodległości

Zawieszenie broni między zaborcami, brak wiążących deklaracji ze strony aliantów zachodnich, Legiony Polskie internowane, a Józef Piłsudski osadzony w Magdeburgu... W pierwszych dniach 1918 roku nadzieje na pomyślne dla Polski zakończenie wielkiej wojny były stosunkowo niewielkie. Jak to się stało, że już 300 dni później w całym kraju słychać było radosne „Niepodległość!”?

Bitwa pod Kostiuchnówką. Spieszony 1 Pułk Ułanów Legionów Polskich w okopach. 

Po klęsce powstania styczniowego w 1864 roku stało się jasne, że szansą dla niepodległościowych aspiracji Polaków może być tylko rozbicie porozumienia między zaborcami. Dlatego napięcie w polityce europejskiej, które rosło stopniowo pod koniec XIX wieku, było przez wielu odczytywane jako moment, w którym los Polski może się odmienić. Powstanie trójprzymierza (sojuszu między Cesarstwem Niemiec, Austro-Węgrami i Włochami) oraz jego przeciwwagi w postaci trójporozumienia (alians Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji) oznaczało, że zbliża się moment, w którym zaborcy staną w końcu po przeciwnych stronach frontu.

Wybuch wielkiej wojny w lipcu 1914 roku postawił polskie środowiska niepodległościowe przed koniecznością opowiedzenia się po jednej ze stron. Wykazująca od dłuższego czasu orientację prorosyjską Narodowa Demokracja głosiła, że to wschodni sąsiad wyjdzie zwycięsko z wojny i pod jego panowaniem znajdą się wszystkie ziemie etnicznie polskie. Dlatego to od decyzji Moskwy będzie zależeć przyszły los Polski, stąd konieczność szukania porozumienia z Rosją.

Odmienne stanowisko artykułowały środowiska skupione wokół konserwatystów galicyjskich i Polskiej Partii Socjalistycznej. Kręgi te chciały wykorzystać stosunkowo największą autonomię, jaką Polacy mieli pod zaborem austriackim. Lojalność wobec państw centralnych i polska pomoc w zwycięstwie w wojnie z Rosją miała w ich odczuciu być podstawą poszerzenia tej autonomii i budowy przyszłego bytu państwowego.

Pierwsze dwa lata wojny nie przyniosły większych nadziei na realizację którejkolwiek z tych dróg. Choć żołnierze zaborczych armii walczyli ze sobą, nieformalny sojusz w sprawie Polski trwał nadal. Żadnej z politycznych orientacji nie udało się uzyskać wiążących deklaracji co do decyzji po zakończeniu wojny. Odezwy do Polaków ograniczały się właściwie do wezwania do wstępowania w szeregi armii, która na potrzeby propagandy mieniła się obrońcą sprawy polskiej. Nasi rodacy mieli więc ginąć w nie swojej wojnie, bez żadnych gwarancji, że po jej zakończeniu zwycięzca spojrzy łaskawym okiem na polskie wolnościowe postulaty.

Na zachodzie bez zmian

Przez cały rok 1917 na froncie zachodnim trwała mordercza wojna na wyczerpanie. Żadnej ze stron nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, a podejmowane ofensywy załamywały się o dobrze przygotowane do obrony szańce przeciwnika. Wprowadzanie do służby coraz nowocześniejszego uzbrojenia – samolotów, czołgów, broni chemicznej – powodowało jedynie wzrost strat po obu stronach. Morale walczących armii słabło, a codzienność wojny okopowej stawała się coraz bardziej wyniszczająca.

Nadzieją na zmianę status quo dla zachodnich aliantów było przystąpienie do wojny Stanów Zjednoczonych. Kolos zza oceanu, z jego niemal niewyczerpanymi zasobami ludzkimi i ogromną gospodarką, miał dać nowy impuls do walki z Niemcami. Choć proces rzeczywistego włączania się amerykańskich żołnierzy do walki był powolny – USA wypowiedziały wojnę Niemcom 6 kwietnia 1917 roku, a pierwsze strzały Amerykański Korpus Ekspedycyjny oddał dopiero w październiku – pojawienie się ich na froncie miało odmienić losy wojny.

Zmiana sytuacji strategicznej po wypowiedzeniu wojny przez USA postawiła niemiecki sztab w bardzo niekorzystnej sytuacji. Wyczerpane trzyletnimi zmaganiami wojska nie miały skąd czerpać nowego rekruta. Z nieoczekiwaną pomocą przyszli... rosyjscy bolszewicy. Po zwycięskiej dla siebie rewolucji październikowej komuniści podjęli negocjacje z Niemcami, następnie podpisali zawieszenie broni. Zakończyło to wojnę na dwa fronty i umożliwiło państwom centralnym przerzut jednostek na zachód.

Koniec wojny na wschodzie

Choć armia carska miała zdecydowaną przewagę liczebną nad wojskami państw centralnych, to była ona niweczona słabym wyszkoleniem żołnierzy i ich niskim morale, nieefektywnym dowodzeniem i kulejącą logistyką. Dlatego wojna na wschodzie nie przerodziła się w znaną z Belgii czy Francji wojnę pozycyjną. W pierwszych trzech latach zmagań wojska niemieckie i austro-węgierskie zadały przeciwnikowi wiele dotkliwych ciosów i sukcesywnie przejmowały inicjatywę strategiczną.

W 1917 roku carska Rosja chwiała się w posadach. Wyczerpująca wojna wywołała ogromny kryzys gospodarczy, który doprowadził ostatecznie do wybuchu niezadowolenia społecznego. W efekcie rewolucji lutowej car Mikołaj II abdykował, a władzę przejął Rząd Tymczasowy. Choć część stronnictw politycznych wchodzących w jego skład domagała się zakończenia wojny, rząd nie zdecydował się na ten krok.

W tym czasie wojska państw centralnych wykorzystały niemal całkowite rozprężenie, jakie zapanowało w szeregach armii rosyjskiej, i rozpoczęły marsz na wschód. Wizja dołączenia Stanów Zjednoczonych do wojny powodowała jednak, że Niemcy dążyły do możliwie szybkiego zakończenia walk na wschodzie, by zluzować jak najwięcej oddziałów na potrzeby walk we Francji. Dlatego władze w Berlinie umożliwiły Włodzimierzowi Leninowi powrót z emigracji do Rosji. Upatrywały w nim skutecznego oponenta wobec prowojennie nastawionego Rządu Tymczasowego. Bolszewicy od dawna bowiem nawoływali do zakończenia wojny, jako konfliktu kapitalistycznego, a nie klasowego.

Kalkulacje te okazały się słuszne. Bolszewicy, po przejęciu władzy w wyniku rewolucji październikowej, rozpoczęli rozmowy pokojowe. Na froncie zaczęło obowiązywać zawieszenie broni.

Sprawa polska

Pierwsze lata wielkiej wojny nie przyniosły zdecydowanej zmiany postawy zaborców wobec wolnościowych aspiracji Polaków. Pewne zwycięstwa mocarstwa nie były chętne do podejmowania decyzji dotyczących przyszłości ziem polskich. Wielka Brytania i Francja, będące w sojuszu z Rosją, uznawały natomiast sprawę polską za obszar wewnętrznej polityki imperium carów i nie podnosiły tej kwestii, by nie powodować zatargów wewnątrz koalicji.

Przedłużający się konflikt i ogromne straty ponoszone na froncie wymusiły jednak zmianę tej postawy. Pierwszy znaczący ruch wykonały państwa centralne. W 1916 roku władze Niemiec i Austro-Węgier wydały akt 5 listopada, w którym w zamian za walkę Polaków po ich stronie zobowiązywały się do utworzenia Królestwa Polskiego. Brak jasnych deklaracji co do jego granic oraz stopnia zależności od obu mocodawców sprawił, że proklamacja została przyjęta dość chłodno przez środowiska niepodległościowe.

Jednak trudno przecenić znaczenie tego dokumentu dla dalszego rozwoju wydarzeń. Alianci zachodni, w obawie przed dołączeniem Polaków do wojny po stronie państw centralnych, zaczęli naciskać Rosję, by i ona skonkretyzowała swoją ofertę. W grudniu 1916 roku car Mikołaj II uznał odbudowę państwa polskiego za jeden z celów wielkiej wojny. Deklarację o uznaniu prawa narodu polskiego do samostanowienia złożył później także rosyjski Rząd Tymczasowy. Wcześniej, bo już w styczniu 1917 roku, o konieczności odbudowy Polski mówił w amerykańskim Senacie prezydent USA Woodrow Wilson. A w czerwcu rząd Francji wydał zgodę na tworzenie oddziałów polskich, tzw. błękitnej armii. Ponadstuletnie marzenie Polaków stawało się faktem – sprawa niepodległości Polski przestała być wewnętrzną sprawą zaborców.

Rok polskiej niepodległości

Tak wyglądała sytuacja polityczno-militarna u progu roku 1918. Roku, który miał przynieść nie tylko zakończenie wielkiej wojny, lecz także spełnienie nadziei Polaków o wolnej ojczyźnie. Jak do tego doszło? Dowiecie się z naszego cyklu „Drogi do Niepodległości”, który otwieramy powyższym tekstem. Kolejny odcinek już w niedzielę. Zapraszamy do lektury.

Maciej Chilczuk

autor zdjęć: Wikipedia

dodaj komentarz

komentarze


Zbrodnia w Katyniu i propaganda
Na pomoc żydowskiemu Westerplatte
Polacy pod fryzyjską flagą
Czarna Dywizja mistrzem wojska w futsalu
Rosomaki dla Bułgarii?
„Sophia” z polskim akcentem
Amerykańskie inwestycje w obronność krajów bałtyckich
W drodze do Santiago de Compostela
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Raki w fazie testów
16–30 kwietnia 1918 – poszukiwania polskiego króla
Minister obrony na spotkaniu w Rumunii
Kompania manewrowa gotowa do misji
Hiszpanie modernizują armię
Ministrowie obrony w Brukseli
Beryle dla Nigerii
Przyszłość lotnictwa
Co z kierowcami pojazdów uprzywilejowanych?
Afgańska misja z nowymi siłami
Weterani przygotowują się do startu w Invictus Games
Polacy na straży pokoju na Półwyspie Koreańskim
Sportowcy z WAT wygrali VII Puchar Rektorów
Bryza już lata nad Morzem Śródziemnym
Minister Błaszczak: nie zapomnimy o katyńskiej zbrodni
Posłowie debatowali o modernizacji
Francja inwestuje w obronność
Mój ojciec widział katyńskie doły śmierci
Żonkile dla bohaterów getta
Eksperci dyskutowali o WOT
Trzy miesiące w lodach Antarktydy
Bliski Wschód – definicja chaosu
Narodziny kłamstwa: berlingowcy w Katyniu
WAT Rekrut pomoże przyszłym studentom
Zbrojeniowe inwestycje świętokrzyskiej politechniki
Myśliwce F-16 dla Chorwacji
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
Raport z płonącego getta
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
Nowe drony dla specjalsów
Ustawa degradacyjna przyjęta przez rząd
Trzecia zmiana gotowa do misji w Rumunii
Ćwierć wieku współpracy z amerykańskimi gwardzistami
Sport – przepustka do wojsk specjalnych?
Walczyli i zginęli dla Polski
Na jakich zasadach powrót do armii?
Trzy medale biatlonistek na mistrzostwach świata
Argentyńska zagadka
Szer. Karolina Pilarska mistrzynią Polski w maratonie
Dziesiąte święto stołecznego garnizonu
75 lat temu wybuchło powstanie w warszawskim getcie
Atak z wody i spod wody
Agat: zmieniamy zasady gry
Walki żołnierzy na gali Armia Fight Night
Polacy szkolą irackich żołnierzy

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO