moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

„Noble Jump '17” – test mobilności szpicy NATO

Ponad 2 tys. żołnierzy z siedmiu państw Sojuszu wzięło udział w ćwiczeniach „Noble Jump '17”. Z Polski na manewry, które odbywały się w Rumunii, pojechali żołnierze z 10 Batalionu Zmechanizowanego Dragonów. Od stycznia tego roku pełnią oni dyżur w ramach sił odpowiedzi NATO. Celem „Noble Jump '17” było sprawdzenie czasu reakcji tzw. szpicy.


Natowskie manewry „Noble Jump” odbywają się cyklicznie. Tegoroczna edycja rozpoczęła się 29 maja i trwała ponad dwa tygodnie. Głównym celem „Noble Jump '17” było sprawdzenie mobilność lądowych sił odpowiedzi oraz sił natychmiastowego reagowania NATO. Manewry odbywały się na terenie centrum wyszkolenia wojsk lądowych armii rumuńskiej w okolicach miejscowości Cincu. Z Polski na manewry pojechało ponad 160 żołnierzy 10 Batalionu Zmechanizowanego Dragonów 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa, który od 1 stycznia pełni dyżur w siłach szybkiego reagowania sojuszu (Very High Readiness Joint Task Force – VJTF) tak zwanej szpicy NATO.

Operacja przerzucenia żołnierzy z Zachodniej Europy i Bałkanów po raz pierwszy odbyła się według procedur mających obowiązywać w tzw. szpicy NATO. – Co roku nasz batalion realizuje zajęcia z transportem operacyjnym, dlatego przemieszczenie wojsk przebiegło bardzo sprawnie – ocenia ppłk Wojciech Strzelecki, dowódca 10 Batalionu Zmechanizowanego. Przez cztery dni z Polski do Rumunii przerzucono ponad 160 żołnierzy. Przetransportowano także 50 jednostek sprzętu – Bojowe Wozy Piechoty BWP-1 oraz innego rodzaju pojazdy dowodzenia i zabezpieczenia. – Korzystaliśmy z transportu kolejowego i lotniczego – mówi ppłk Strzelecki. – W kolejnych fazach ćwiczenia integrowaliśmy się z pododdziałami brytyjskimi, amerykańskimi, rumuńskimi oraz hiszpańskimi służącymi w strukturach sił odpowiedzi NATO. Wykonywaliśmy także zadania taktyczno-ogniowe z użyciem ostrej amunicji – dodaje.

Przy wsparciu amerykańskich śmigłowców

REKLAMA

Oprócz polskiego komponentu, w ćwiczeniach wzięły udział pododdziały z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii, Hiszpanii, Norwegii i Albanii. W sumie pod dowództwem brytyjskiej 20 Brygady Pancerno-Zmechanizowanej „The Iron Fist”, która stoi na czele trwającego obecnie dyżuru sił natychmiastowego reagowania NATO, znalazło się ponad 2 tys. żołnierzy oraz 500 pojazdów. Siły te dołączyły do znajdującej się już na poligonie w Cincu Międzynarodowej Dywizji Południe-Wschód. Wcześniej rumuńscy żołnierze z tej dywizji zabezpieczali trasę przerzutu, a później odpowiadali za koordynację ćwiczeń.

– Wspólnie z wojskami rumuńskimi realizowaliśmy między innymi patrol na pojazdach. Odbywał się on w trudnym terenie górzystym, gdzie istniało duże ryzyko wybuchu ładunków improwizowanych. Razem z Rumunami wymieniliśmy się doświadczeniami, staraliśmy się także wypracować wspólne procedury działania – opisuje por. Dawid Semerjak, zastępca dowódcy 1 kompanii zmechanizowanej w 10 Batalionie Zmechanizowanym sił odpowiedzi NATO.

Podczas „Noble Jump '17” Dragoni realizowali także zadania przy wsparciu śmigłowców AH-64 Apache oraz CH-47 Chinook. Scenariusz zakładał przerzucenie oraz desant polskiej kompanii w rejonie obiektu opanowanego przez przeciwnika. Po rozpoznaniu obiektu oraz szturmie, do walki wprowadzono główne siły, które umocniły obronę w przejętym kompleksie. W tym czasie amerykańskie Apache prowadziły ostrzał w ramach procedur CAS (Close Air Support – bliskie wsparcie z powietrza).

– Jest to pierwsze nasze współdziałanie z amerykańskim lotnictwem. Piloci doskonale wiedzieli, czego od nich oczekujemy. W batalionie mamy JTAC-a (Joint Terminal Attack Controller – żołnierz naprowadzający statki powietrzne na cel) oraz doświadczonych dowódców plutonów, dla których bariera językowa nie istnieje – dodaje por. Dawid Semerjak.

Ich zadaniem jest nokaut

Mimo różnic w procedurach, poszczególne komponenty muszą być gotowe do działania z żołnierzami każdej narodowości, którzy służą w strukturach sił odpowiedzi NATO. Na doskonalenie współpracy nacisk kładziono zresztą nie tylko podczas „Noble Jump '17”, ale również podczas wcześniejszych przygotowań. – Integrację z pododdziałami brytyjskimi w ramach sił odpowiedzi NATO rozpoczęliśmy we wrześniu ubiegłego roku. Od tego czasu współdziałaliśmy również z artylerią oraz obroną przeciwlotniczą. Jesteśmy przygotowani do współdziałania nie tylko z żołnierzami z innych rodzajów wojsk, ale także innych narodowości – podkreśla ppłk Wojciech Strzelecki.

Z poziomu współpracy oraz wyszkolenia polskiego komponentu pełniącego dyżur w ramach sił odpowiedzi NATO zadowoleni są również koalicjanci. – 10 Batalion Zmechanizowany Dragonów wraz z międzynarodową piechotą i lotnictwem bojowym są wsparciem dla sił lądowych szpicy NATO. Rolą ich batalionu jest zadanie ciosu nokautującego – zauważa mjr Adam Hallmark, oficer prasowy sztabu dowodzenia Allied Rapid Reaction Corps (to HQ lądowych Sił Szybkiego Reagowania NATO).

Michał Zieliński

autor zdjęć: kpt. Katarzyna Sawicka

dodaj komentarz

komentarze


Jastrzębie na posterunku
Powstanie iwienieckie
Szefowie sztabów V4 debatują w Krakowie
Muzeum Gryf. Czołgi zamiast dywizjonu rakiet
Dowództwo Generalne świętuje
Państwa Grupy Wyszehradzkiej chcą bliższej współpracy
Śmigłowcowy przetarg pod lupą CBA
Przetarg czy z wolnej ręki? Posłowie dyskutowali o samolotach dla VIP
Skok dla Antosi
Piłkarze walczyli o medale
Sztandar i patron dla LITPOLUKRBRIG
Szkolenia i kursy dla terytorialsów
Nowy samolot dla VIP-ów
Kawaleria wywalczyła awans do klasy okręgowej
Rozpoznać cel – polscy piloci na misji w Kuwejcie
Saperzy dla IPN
Arktyczny marsz Rosji
Bronić i wspierać
Marynarka świętuje i zaprasza na pokłady okrętów
Będą podwyżki dla pracowników wojska
Afganistan – kolejna zmiana rozpoczęła dyżur
Order Virtuti Militari ma już 225 lat
Polscy politycy po szczycie NATO: uzyskaliśmy to, co chcieliśmy
Żołnierze walczyli na Turnieju im. Feliksa Stamma
Kwiatek dla weterana
Czy żołnierze pokonają Gortata?
„Baltops 2017”: sojuszniczy desant w Ustce
Drugie miejsce „Machałka” w Diamentowej Lidze
Comarch na targach Pro Defense
Cedynia, czyli wielka zagadka
Akrobacje lotnicze nad Krakowem
„Baltops ’17” – nie tylko na wodzie
Krystyna Skarbek, czyli polski Bond
Trwa odbiór pierwszego Gulfstreama
Polska zbrojeniówka walczy o ukraiński rynek
Metoda na samobójcę
MON dobrze zrealizowało budżet
„Różaniec” w rozsypce
Medal Florence Nightingale dla polskiej pielęgniarki
Hiszpański desant
Szwajcarski noblista z wykładem na WAT
Płk Ignacy Matuszewski – bohater, o którym trzeba pamiętać
W Senacie dyskutowano o wojskach obrony terytorialnej
„Dragon” jakiego jeszcze nie było
Grupa Wyszehradzka – wspólnota zagrożeń i celów
Polskie drony na eksport
„Noble Jump '17” – test mobilności szpicy NATO
Wyrok dopiero w lipcu
Odnaleziono grób ostatniego żołnierza wyklętego?
Polki wojskowymi mistrzyniami świata!
Kawaleria świętuje
Czarnogóra już w NATO
Bliskowschodni taniec Trumpa
Polska kluczowym krajem wschodniej flanki NATO
Wakacje dla dzieci żołnierzy
Podchorążowie pod flagą NATO
Ćwiczenia CWIX 2017 – silni jednością
MON chce zmienić kluczowe dla wojska ustawy
Nóż w wojsku, czyli 1001 sposobów wykorzystania narzędzia
„Pierścień ’17” w Orzyszu
Żołnierze walczą o medale w walce w bliskim kontakcie

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO