moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Indianin w armii Hallera

Chcę służyć w waszej armii ze względu na pamięć o Kościuszce – tłumaczył. Członkowie punktu rekrutacyjnego w Nowym Jorku zaniemówili, ale po chwili wpisali go na listę chętnych. I tak Indianin Jack Wheelbarrow z plemienia Siuksów został żołnierzem Błękitnej Armii Generała Hallera.

Armia polska we Francji - objęcie dowódctwa przez generała Józefa Hallera. Generał Józef Haller (drugi z prawej) składa przysięge jako naczelny wódz.

O Indianinie, który zdecydował się założyć polski mundur wiadomo niewiele. Bolesław Zieliński, pisarz i późniejszy prezydent Łucka zasiadający w nowojorskiej komisji rekrutacyjnej wspomina młodego człowieka „o skrzących się, czarnych jak węgiel oczach i twarzy wykutej jak z kamienia, a jednak delikatnej i szlachetnej”. Tłumaczył on, że chce walczyć ramię w ramię z Polakami ze względu na Tadeusza Kościuszkę – bohatera wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. 

Kościuszko przypłynął do USA w 1776 roku, by wspierać Amerykanów próbujących wyzwolić się spod brytyjskiego kolonializmu. Polak szybko pokazał, że jest niezrównanym organizatorem i specjalistą od fortyfikacji. Amerykanie docenili jego wkład w zakończoną sukcesem wojnę z Brytyjczykami, awansując go do stopnia generała. Ale Wheelbarrowa urzekło co innego. Otóż Kościuszko w dowód wdzięczności dostał od Kongresu spory majątek, który postanowił przeznaczyć na ruch abolicjonistyczny. Opłacał wykupywanie czarnoskórych niewolników i kształcenie ich. Podczas pobytu w USA spotkał się też z indiańskim wodzem Little Turtle. Podarował mu dwa pistolety i poradził, by użył ich, jeśli ktokolwiek będzie chciał odebrać wolność jemu, bądź jego ludowi.

REKLAMA

Przeszło wiek później, w 1917 roku Indianin z plemienia Siuksów został wpisany na listę ochotników do Błękitnej Armii Generała Hallera.

Kanada w błękicie

Pomysł sformowania polskiej armii, która walczyłaby u boku Francji narodził się jeszcze w 1914 roku. Wówczas jednak zablokowała go sprzymierzona z Francuzami Rosja. Projekt odżył, kiedy po obaleniu caratu wycofała się ona z wojny. Na skutek zabiegów Romana Dmowskiego i Komitetu Narodowego Polskiego, w 1917 roku prezydent Francji Raymond Poincare podpisał stosowny dekret, po czym ruszyła rekrutacja. – Do Błękitnej Armii wstępowali przedstawiciele Polonii, ale też Polacy, którzy walczyli w wojskach państw centralnych, a potem dostali się do niewoli – tłumaczy prof. Julian Auleytner, znawca tematyki związanej z hallerczykami (na dniach ukaże się jego książka „Komunikacja pocztowa w Błękitnej Armii Hallera"). Rekrutacja była prowadzona w różnych częściach świata. – Największy kontyngent udało się zebrać we Włoszech. Liczył 30 tysięcy osób. Ale ochotnicy mogli się też zgłaszać w tak odległych miejscach, jak Brazylia, czy Australia – informuje prof. Auleytner. W Stanach Zjednoczonych nabór został zorganizowany dzięki operatywności Ignacego Jana Paderewskiego. Wyjednał on u prezydenta Woodrowa Wilsona zgodę na szkolenie ochotników, pod warunkiem jednak, że nie będzie się ono odbywało na terenie USA. Zabraniały tego tamtejsze przepisy. Ostatecznie obóz szkoleniowy nazwany imieniem Tadeusza Kościuszki powstał kilka kilometrów od granicy, w kanadyjskim miasteczku Niagara-on-the-Lake. Komendantem został ppłk Arthur D'Orr LePan. – Ściągnęło do niego ponad 22 tysiące ochotników – podkreśla prof. Auleytner. Rekruci spali w namiotach, dawnych fabrykach, hotelach i obejściach gospodarczych. Miejscowi wspominali potem, że podobnego najazdu nigdy nie przeżyli. Ostatecznie z kanadyjskiego obozu do Francji trafiło 20,7 tys. żołnierzy. Wśród nich Jack Wheelbarrow. Na Stary Kontynent odpłynął on jednym z pierwszych transportów.

Śmierć w Szampanii

Wheelbarrow nie był jedynym obcokrajowcem, który zgłosił się do Armii Hallera. – W polskich oddziałach służyli Francuzi, którzy jednak pozostawali na żołdzie wypłacanym przez własne państwo. Zgłaszali się też oficerowie z Wielkiej Brytanii, czy Stanów Zjednoczonych. Oczekiwali jednak wynagrodzenia takiego, jak we własnych armiach. A na to Komitetu Narodowego Polskiego nie było po prostu stać – wyjaśnia prof. Auleytner.

Tymczasem indiański ochotnik nie powalczył jednak zbyt długo w szeregach Błękitnej Armii. Zginął podczas starcia z Niemcami w Szampanii. Choć niewiele o jego dokonaniach wiadomo, pozostawił po sobie inny ślad. Historia Wheelbarrowa wywarła bowiem na Bolesławie Zielińskim tak duże wrażenie, że zaczął uwieczniać dzieje Indian na kartach swoich książek. Czerwonoskórzy bohaterowie pojawiają się w powieściach „Orli Szpon” i „Wodna Lilia”. Pisarz wielokrotnie powtarzał, że ma do spłacenia dług wobec „niszczonego z premedytacją plemienia indiańskiego”.

Obcokrajowcy w armii Hallera zdążyli jednak zapisać chwalebną kartę. Gdy wiosną 1919 roku wojska zostały przerzucone do odradzającej się Polski, niemal od razu trafiły na front wojny polsko-bolszewickiej. – W walkach wzięli udział amerykańscy lotnicy, którzy weszli w skład Eskadry Kościuszki. Wśród nich było nawet kilku czarnoskórych żołnierzy. Niestety, ten epizod XX-wiecznej historii Polski jest stosunkowo słabo udokumentowany – podsumowuje prof. Auleytner.

Opis dokonany przez Bolesława Zielińskiego pochodzi z poświęconego mu obszernego tekstu wspomnieniowego. Na nim też został oparty fragment o „indiańskich fascynacjach” pisarza i późniejszego prezydenta Łucka na Wołyniu. Wspomnienie zamieścił „Kurier Galicyjski”, niezależne pismo Polaków na Ukrainie (www.kuriergalicyjski.com).

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Narodowe Archiwum Cyfrowe

dodaj komentarz

komentarze

~kosiar
1492889820
Odnośnie Eskadry Kosciószkowskiej jest zasobny materiał na ten temat a odności siędo tórcy tej eskadry - dywizjonu, szukajta a znajdzieta ! Twórcąjest Amrykanin chcący spłacić dług wobec polski z czasów wojen o niepodległość !
59-FA-61-5F

Powołanie do WOT krok po kroku
Żołnierz z Giżycka chce dopłynąć na igrzyska w Tokio
„Synteza”, czyli niemiecka fabryka na celowniku polskich agentów
Odys dla chemików
„Ariadne ’17” na Morzu Jońskim
Jak kształtować patriotyzm? MON ma odpowiedź
Gotowi do misji w Afganistanie
Natowski zespół bliżej Ukrainy
Migawki z Afganistanu
ORP „Kormoran” przed ostatnimi badaniami
W Wędrzynie będzie mogło ćwiczyć trzy razy więcej żołnierzy
Symulatory Puszczyka i Bielika są już w Dęblinie
Dżudoczki wicemistrzyniami Europy
Indianin w armii Hallera
Nowe pociski przeciwpancerne
Podhalańczycy w Warszawie
Szkolenia i kursy dla terytorialsów
„Mira” na wagę złota
Lepiej wynająć niż sprzedać. MON o powojskowych nieruchomościach
Od 2018 roku będą nowe książeczki wojskowe
Żandarmeria na poligonie
Dotrzemy do prawdy
Kobiety na misjach
Święto wszystkich saperów
Śmigłowcowy przetarg pod lupą CBA
„Wilk”. To ja jestem liderem
NIE jak niepodległość
Vęgoria zwycięża po raz szósty w sezonie
„Poseidon” na Morzu Czarnym
IPN przywraca nazwiska pomordowanych przez komunistów
Żołnierze triumfują w imprezach biegowych
Brytyjczycy i Rumuni w Orzyszu
Układ w Rapallo, który zachwiał europejskim rozkładem sił
Wynagrodzenia żołnierzy będą rosły
Wygrana Kawalerii i remis Vęgorii
Metoda na samobójcę
Pokoleniowa rewolucja
Żołnierze NATO w Orzyszu
Zrozumieć Rosję
Zwierzchnik sił zbrojnych i szef MON w bazie dronów
Bojowe psy weszły na okręt
Nowy niszczyciel czołgów poszukiwany
Kawalerzyści wzmocnią wschodnią flankę NATO
Zwycięstwo Kawalerii, porażka Vęgorii
„Heweliusz” prawie jak nowy
Pierwsze szkolenia terytorialsów
Żołnierska sztafeta dobiegła do Żagania
Samoloty piątej generacji na świecie
Long Shot w Międzyrzeczu
Żołnierze Garnizonu Warszawa obchodzą swoje święto
Kolejne Jelcze dla wojska
Jan Olszewski: W Polsce obserwujemy działania agentury wpływu
Dowódca 15 Brygady o planach Batalionowej Grupy Bojowej
Będą podwyżki dla pracowników wojska
Jak rodziła się legenda Legii Cudzoziemskiej

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO