moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Słynna kotwica, symbol Polski Walczącej, ma 75 lat

Kotwica, kojarzona dziś głównie z powstaniem warszawskim, była znakiem oporu wobec Niemców i sygnałem, że Polacy nie pozwolą się zniewolić. Malowana najpierw przez harcerzy Szarych Szeregów, szybko stała się najpopularniejszą formą ulicznego sprzeciwu w okupowanej Warszawie. Po raz pierwszy pojawiła się na budynku przy ul. Polnej. Dziś mija 75 lat od tego wydarzenia.


Miał być łatwy do otworzenia, a jego symbolika czytelna. Takie były wymogi konspiracyjnego konkursu na opracowanie znaku mającego symbolizować walkę o niepodległość. Do rywalizacji zgłoszono 27 projektów. Dużym powodzeniem cieszyła się propozycja przedstawiająca dwa skrzyżowane miecze, ostatecznie jednak Biuro Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej wybrało pracę Anny Smoleńskiej ,,Hanki”. Harcerka i studentka historii sztuki na tajnym Uniwersytecie Warszawskim wysłała na konkurs rysunek układających się w kotwicę liter P i W – były to skróty od słów „Polska” i „walka”.

Rozpowszechnianiem symbolu Polski Walczącej, jako akcji tzw. małego sabotażu, zajęli się harcerze Szarych Szeregów. Pierwszą kotwicę Warszawiacy mogli obejrzeć na balustradzie popularnej warszawskiej cukierni Lardellego przy ulicy Polnej. 20 marca 1942 roku namalował ją Maciej Dawidowski „Alek”. Wkrótce charakterystyczny znak zaczął się pojawiać na przystankach autobusowych i murach budynków – wszędzie tam, gdzie mogło go zobaczyć jak najwięcej osób. – Był taki dzień, kiedy w stolicy kotwicę namalowano aż w 400 miejscach. A przecież można było za to trafić na Pawiak! – mówi Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego. Potwierdza to Zbigniew Piasecki „Czekolada”, uczestnik powstania. – Na początku wojny mieszkałem w internacie przy Krakowskim Przedmieściu. Pamiętam, że często mijałem te symbole, jeden z nich był chyba nawet namalowany na pomniku Kopernika – wspomina.

Wiosną 1943 roku komendant główny Armii Krajowej generał brygady Stefan Rowecki „Grot” wydał rozkaz o upowszechnianiu tego znaku jako symbolu sabotażu Armii Krajowej. – Od tego czasu wszystkie akcje wykonane przez AK były sygnowane znakiem kotwicy – mówi Ołdakowski. Podobnie było podczas powstania. – Wówczas pojawiała się na każdym elemencie wyposażenia powstańców, między innymi na czołgach. Pewnie dlatego dziś ten znak jest kojarzony głównie z tymi wydarzeniami – dodaje dyrektor muzeum.

Mimo że za rozpowszechnianie symbolu groziła kara śmierci, cały czas pojawiał się na warszawskich murach. Jeden z harcerzy, Jan Bytnar „Rudy”, skonstruował nawet specjalną pieczęć, którą przykładano do ściany, oraz tzw. wieczne pióro. Dzięki umieszczeniu ich na dwumetrowym, składanym kiju można było malować znaki na wysokości trzech–czterech metrów bez korzystania z drabiny.

To właśnie tym wynalazkiem „Rudy” posłużył się do namalowania znaku Polski Walczącej na pomniku Lotnika, który mieścił się wówczas nieopodal głównej siedziby SS i Gestapo. Tę spektakularną akcję opisał Aleksander Kamiński w ,,Kamieniach na Szaniec”. „I Rudy – ten intelektualista żyjący w świecie myśli ludzkiej – wbrew rozsądkowi wybrał szaleńczą decyzję. Wyjmując swe »wieczne pióro«, począł iść szybko ku pomnikowi; jego przyjaciele, stojący w różnych częściach placu, zamarli w niepokoju. Na plac Unii Lubelskiej wychodzi aleja Szucha, tu zmierza wylot ulicy Puławskiej, Marszałkowskiej i Bagateli oraz paru innych ulic, zamieszkanych w znacznej części przez Niemców, przede wszystkim przez policjantów i gestapowców. W pełnym świetle szeregu lamp mała postać Rudego zbliżała się do stojącego w samotnym centrum pomnika. Już podszedł, skacze na stopnie i gdzieś wysoko w górze zaczyna swym wiecznym piórem malować kotwicę. Gdy to robi, na placu panuje zwykły o tej porze i w tym miejscu ruch. Jeżdżą tramwaje, przejeżdżają auta, spieszą do domów dziesiątki zapóźnionych przechodniów. Każda sekunda obserwującym to wszystko kolegom Rudego wydawała się wiecznością. Lada moment mogło się stać coś bardzo złego”.

Nic złego się jednak nie stało. Bytnar spokojnie odjechał z miejsca zdarzenia tramwajem. Niestety pomnik nie przetrwał wojny – został zniszczony przez Niemców. Zrekonstruowano go w 1967 roku, a w 2010 na jego cokole pojawiła się kotwica. Znajduje się ona dokładnie w tym samym miejscu, w którym namalował ją „Rudy”. Udało się ją odtworzyć na podstawie zrobionych podczas wojny fotografii.

Po wojnie symbol Polski Walczącej w nieco zmienionej formie funkcjonował jako symbol walki z komunizmem. Wykorzystywała go na przykład organizacja Solidarność Walcząca. Dziś znajduje się między innymi w logotypie Muzeum Powstania Warszawskiego, na szczycie budynku PAST-y i na Kopcu Powstania Warszawskiego w Warszawie. Na odznakach rozpoznawczych noszą go także żołnierze Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, którzy dziedziczą tradycje batalionów ,,Zośka” i ,,Parasol”.

W ostatnich latach symbol Polski Walczącej stał się elementem popkultury. – Zaczął się pojawiać na koszulkach, kubkach, a także tatuażach. Ta ostatnia forma szczególnie nie odpowiada kombatantom. Weteranom tatuaże kojarzą się bowiem z marynarzami lub złodziejaszkami, bo w czasach ich młodości tylko tacy ludzie byli wytatuowani – zauważa Jan Ołdakowski.

W 70. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego ówczesny prezydent Bronisław Komorowski na prośbę weteranów podpisał ustawę o ochronie znaku Polski Walczącej. Od tego czasu każdy, kto znieważa symbol walk o niepodległość, może zostać ukarany grzywną. Śledztwa w takich sprawach nie toczą się jednak z urzędu, lecz z powództwa. Głośny był proces producenta kijów bejsbolowych, który umieszczał na nich symbol Polski Walczącej. Za znieważenie znaku sąd ukarał go grzywną tysiąca złotych.

Magdalena Miernicka

autor zdjęć: Krzysztof Żuczkowski

dodaj komentarz

komentarze


Zwiadowcy ruszyli w teren
Tomasz Zdzikot wiceministrem obrony
1–15 stycznia 1918 – wsparcie dla Polski zza oceanu
Zimowe szkolenie pod Klimczokiem
Jeszcze mobilniejsze NATO
Siedem maratonów na siedmiu kontynentach
Pierwsze strzelnice kontenerowe dla terytorialsów
16–31 stycznia 1918 – bolszewicy kończą z fasadową demokracją
Więcej pieniędzy na obronność
Nowe stopnie dla oficerów młodszych
Podstawy dla kawalerzystów
Minister Błaszczak z wizytą w NATO
Noworoczne biegi, sukcesy żołnierzy
Remontowcy – aktorzy drugiego planu
Pamięć o powstańcach styczniowych
Styczniowy zwiad w Nowej Dębie
Polscy lotnicy kontra ISIS
Jak zniknąć w mieście?
Minister Błaszczak w Waszyngtonie
Studenci WAT najlepsi w konkursie Microsoftu
Mistrzyni narciarska i kurier z konspiracji
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Posłowie o budżecie obronnym na 2018 rok
Amerykanie w Zamościu
Witamy w domu
Polska wigilia w Rumunii
Szkolenie w śniegu i na mrozie
„Utraceni, lecz nie zapomniani”
Polacy na straży bezpieczeństwa NATO
Rekordowy rok JFTC
Ćwierćmaraton Komandosa po raz czwarty
Wyślij bohaterów na ferie!
Raki u zawiszaków
Centrum dowodzenia NATO w Polsce?
Nowi wiceministrowie obrony
Napisz kartkę do żołnierza
Arena Wojskowa Zegrze zaprasza sportowców
Mniej na mundury od 2019 roku
Armia wzywa na kwalifikację
Resort obrony opracował zmiany w ustawie o weteranach
ORP „Kormoran”: powrót na morze
Wyższe dodatki dla żołnierzy
Wigilia u stóp Hindukuszu
Błękitna Brygada wyruszyła do Hohenfels
Program Legii Akademickiej ruszył na kolejnych uczelniach
Premier powołał szefa SKW
Groty dla strzelców wyborowych
Nowa współpraca wojskowa UE
Przetarg na pojazdy dla desantu
Ksiądz Brzóska i jego „kozacy”
Wojska NATO na polskich drogach
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Sukces polskich pływaków w Brazylii
Wojsko kupuje Pająki
Argentyńska zagadka

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO