moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Wojenne „Nieszpory”

Na początku marca na ulice Lwowa wyruszyły kilkuosobowe patrole Armii Krajowej. Cel: walka z Ukraińską Policją Pomocniczą. Członkowie tej kolaborującej z Niemcami jednostki od miesięcy mordowali młodych Polaków, by przejąć ich dokumenty i zbiec przed nadciągającą Armią Czerwoną na Zachód.

Oddział Ukraińskiej Policji Pomocniczej.

„Stój!” – usłyszał, a po chwili mrużył oczy, oślepiony światłem latarki. „Dokumenty” – warknął ukraiński policjant. „Polak?” – zapytał po chwili. „No dobrze, idź przodem” – rzucił. Po chwili po pustej ulicy poniósł się odgłos wystrzału. Legitymowany przed chwilą mężczyzna padł na chodnik. Tak zginął 24-letni Jerzy Sucharda, syn jednego z najbardziej poważanych lwowian, profesora miejscowej politechniki. Tego wieczora szedł do narzeczonej. Kula dosięgła go pod oknami jej mieszkania.

Strzały w potylicę

REKLAMA

Latem 1943 roku Armia Czerwona zgniotła Niemców na Łuku Kurskim. W kolejnych tygodniach nieubłaganie parła na zachód, zdobywając kolejne miasta. Było niemal oczywiste, że prędzej czy później rozpędzeni Sowieci wkroczą do Lwowa. Tymczasem pewnego październikowego poranka przechodnie znaleźli w jednym z tamtejszych zaułków zwłoki młodego mężczyzny. Zginął od strzału w potylicę. I choć nie miał przy sobie żadnych dokumentów, szybko okazało się, że to Polak. Pierwsza myśl: robota pospolitych bandytów. Ale w kolejnych tygodniach liczba takich przypadków zaczęła rosnąć lawinowo. Prawda wyszła na jaw w styczniu 1944 roku. A wszystko za sprawą chłopaka, który został postrzelony, ale zdołał przeżyć. „To ukraińscy policjanci” – tłumaczył.

Ukraińska Policja Pomocnicza cieszyła się wśród Polaków zasłużenie złą sławą. Została powołana do życia rozkazem Hansa Franka, który sprawował władzę w Generalnym Gubernatorstwie. Za zadanie miała utrzymywanie „publicznego ładu”, w tym tropienie nielegalnych handlarzy, wszelkiej maści przemytników, ukrywających się Żydów. Formacja brała aktywny udział w Holokauście, ale też zarządzanych przez okupanta represjach i egzekucjach Polaków. Teraz w swej działalności otwierała nowy rozdział.

– Celem mordów, które zaczęły mnożyć się we Lwowie było pozyskiwanie polskich dokumentów – wyjaśnia prof. Grzegorz Mazur, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, współautor książki „Kronika 2350 dni wojny i okupacji Lwowa”. – Ukraińscy policjanci mieli je potem przerabiać i dzięki nim zyskiwać nową tożsamość. Obawiali się Sowietów, a ratunek widzieli w ucieczce na Zachód – dodaje. Młodym Ukraińcom stosunkowo łatwo było się wcielać w rolę Polaków, bo z reguły nieźle znali język. Kończyli przecież polskie szkoły.

Wobec kolejnych mordów ludzie zaczęli się bać wychodzenia na ulice. Bramy kamienic były zamykane już o szóstej. Wśród Polaków zapanował strach.

AK uderza celnie

Armia Krajowa postanowiła działać. Na początku marca jej przedstawiciele podjęli rozmowy z OUN-B, czyli Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery. Banderowcy działali w konspiracji, bo choć początkowo pokładali nadzieje w Hitlerze, ten ostatecznie nie zgodził się na utworzenie niepodległej Ukrainy, uwięził przywódców OUN i nakazał jego likwidację. – Wielu członków organizacji przeniknęło jednak w szeregi powołanej przez Niemców policji. Często czynili to na rozkaz swoich przełożonych. Dlatego wybór adresata rozmów był jak najbardziej słuszny – zaznacza prof. Mazur. Pertraktacje nie przyniosły jednak żadnego rezultatu. Mordy trwały.

Polskie podziemie przystąpiło więc do kolejnego etapu – jego przywódcy zainicjowali akcję „Nieszpory”. Dziewiątego, a potem 12 marca 1944 roku na ulice Lwowa wyruszyły kilkuosobowe patrole. Kiedy natknęli się na policjantów, otwierali do nich ogień. W rezultacie potyczek zginęło 11 Ukraińców. Przy każdym z ciał żołnierze zostawiali kartkę z informacją o akcji. Operacja kosztowała życie dwóch akowców, przyniosła jednak pożądany efekt. Zabójstwa ustały.

Polacy mogli odetchnąć jednak zaledwie na moment. Nadal przecież zmuszeni byli żyć w mieście okupowanym przez Niemców. W nocy z 27 na 28 lipca 1944 roku Lwów ostatecznie zajęła Armia Czerwona. Wkrótce miała się rozpocząć nowa fala represji, zaś samo miasto nigdy już nie wróciło w granice Rzeczypospolitej.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Bundesarchiv

dodaj komentarz

komentarze


Gen. Mika o zmianach w armii
Michał Dworczyk nowym wiceministrem w MON
W Sejmie o jastrzębiach i ich możliwościach
Transportery we wsi. Dowódca ranny!
Maroszek na sprzedaż
„Grom” i „Błyskawica” – najnowocześniejsze okręty w II RP
Ostatnie piętro izraelskiej tarczy
Coraz mniej czasu na decyzję o studiach mundurowych
„Poseidon” na Morzu Czarnym
Strzelcy konni atakują w Wędrzynie
Priorytety MON-u w 2017 roku
Legionista w boju
Dżudoka najlepszy w walce w bliskim kontakcie
Nocne szkolenie lotników morskich
Płk rez. Krzysztof Szopiński uhonorowany „Nagrodą specjalną”
Dowództwo WOT gotowe do działania
Wielki, amerykański, przetarg na samoloty szkolne
Ruszyła wielkanocna „Paczka dla bohatera”
Dzieci napiszą do żołnierzy na misjach
Zrozumieć Rosję
Gratulacje dla wojskowych sportowców
Będą podwyżki dla pracowników wojska
Saperskie zmagania na lądzie i wodzie
Migawki z Afganistanu
Posłowie dyskutowali o natowskich wojskach w Polsce
Michał Jach: Wzmocnimy obronę wschodniej Polski
Nieznane zdjęcia „Hubala”
Śmigłowcowy przetarg pod lupą CBA
Wystawa o Kościuszce w Muzeum WP
Poszukiwali min u wybrzeży Grecji, teraz kierują się na Morze Czarne
Jak rodziła się legenda Legii Cudzoziemskiej
Natowski zespół bliżej Ukrainy
ALIS – cyfrowa rewolucja w lotnictwie wojskowym
„Orka” powstanie w Polsce
W Lublinie ruszyły spotkania z kandydatami na terytorialsów
Pancerniak z Żagania walczy o pas zawodowego mistrza Polski
Natowscy żołnierze odwiedzili Piotrków Trybunalski
Uwaga, rejon skażony!
Płetwy dla komandosów
Afgański policjant Ahmad Zia potrzebuje pomocy
Konstruktorzy odebrali nagrody I3TO
Płk Mariusz Pawluk o swoich planach w JW GROM
Pancerniacy w Nowej Dębie
Moździerze dla OT
Powołanie do WOT krok po kroku
Finał olimpiady o bezpieczeństwie
Uprowadzenie przywódców polskiego podziemia
Od 2018 roku będą nowe książeczki wojskowe
Minister Macierewicz podsumował rok w MON
Szkolenia i kursy dla terytorialsów
Kobiety na misjach
Podchorąży zwycięzcą XVI Biegu Żołnierskiego
Ruszyła selekcja do piłkarskiej reprezentacji Wojska Polskiego
Słynna kotwica, symbol Polski Walczącej, ma 75 lat
Amerykańska logistyka w gdańskim porcie

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO