moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Podchorążowie na ORP „Arctowski”

To był ostatni sprawdzian przed egzaminami oficerskimi i służbą w Marynarce Wojennej RP. 24 podchorążych piątego roku Akademii Marynarki Wojennej wzięło udział w rejsie zimowym na pokładzie ORP „Arctowski”. Pełnili wachty jako pomocnicy nawigatora i okrętowego mechanika.

Rejs rozpoczął się w Gdyni. Po opuszczeniu Zatoki Gdańskiej okręt skierował się na zachód, wszedł w Cieśniny Duńskie, a następnie zawrócił i ponownie ruszył w stronę polskich wód terytorialnych. Zanim zameldował się macierzystym porcie, pokonał blisko 2,5 tysiąca mil morskich. – Na morzu spędziliśmy łącznie dziesięć dni. I był to pracowity czas – przyznaje bsm. pchor. Miłosz Zaremba, student piątego roku Wydziału Mechaniczno-Elektrycznego AMW.

Przyszli mechanicy pełnili służbę w okrętowej siłowni. – Byliśmy dublerami oficerów wachtowych. Przyglądaliśmy się ich pracy, ale też braliśmy udział w uruchamianiu i przeglądach wszelkiego rodzaju mechanizmów. Spoczywała na nas współodpowiedzialność za ich eksploatację – wspomina bsm. pchor. Zaremba. Przyznaje, że praca na ORP „Arctowski” była wyjątkowo ciekawa. – Okręt prócz silników głównych, spalinowych, ma też silniki elektryczne. Jednostka może ich używać podczas przejść z małymi prędkościami. Silniki są zasilane przez zespoły prądotwórcze, które po uruchomieniu trzeba cały czas nadzorować – tłumaczy bsm. pchor. Zaremba. Oficer mechanik, a także podlegający mu marynarze, odpowiadają też za ogrzanie okrętu, co zimą ma niebagatelne znaczenie. – Można to robić za pomocą urządzeń elektrycznych, ale też puszczać w system parę z kotła okrętowego – wyjaśnia bsm. pchor. Zaremba.

W czasie gdy przyszli mechanicy odświeżali swoją wiedzę pod pokładem, podchorążowie z Wydziału Nawigacji i Uzbrojenia Okrętowego AMW pracowali na głównym stanowisku dowodzenia. – Dublowaliśmy obowiązki nawigatorów. W czasie wachty na przykład wyznaczaliśmy pozycję okrętu oraz prowadziliśmy łączność – tłumaczy bsm. pchor. Paula Turek. Największym wyzwaniem było przejście okrętu przez Cieśniny Duńskie. – Jak zwykle, panował tam duży ruch, ale nie napotkaliśmy większych trudności. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani do służby – podkreśla bsm. pchor. Turek.

Studenci piątego roku mają już za sobą kilka poważnych rejsów. – W programie studiów AMW każdy rok kończy się praktykami – przypomina kmdr por. Wojciech Mundt, rzecznik uczelni. Zanim jeszcze podchorążowie zasiądą w pracowniach i salach wykładowych, muszą zaliczyć tak zwany rejs kandydacki na pokładzie żaglowca ORP „Iskra”. Potem czeka ich między innymi rejs nawigacyjny po Atlantyku, Morzu Śródziemnym i Czarnym na pokładzie okrętu szkolnego ORP „Wodnik”, a także praktyki na jednostkach 3 Flotylli Okrętów i 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Rejs zimowy służyć ma odświeżeniu wiedzy i umiejętności zdobytych podczas pięciu lat studiów. Nie bez znaczenia jest fakt, że często odbywa się on w stosunkowo trudnych warunkach. – Bałtyk zimą bywa kapryśmy. Teraz też przez kilka dni dość mocno wiało i bujało – przyznaje bsm. pchor. Zaremba.

Dla podchorążych to ostatni test przed egzaminami oficerskimi. – W tym roku wypadają one wcześnie. Mamy już za sobą egzamin sprawnościowy, w przyszłym tygodniu czeka nas sprawdzian strzelecki i egzamin teoretyczny – tłumaczy bsm. pchor. Zaremba. Za kilka miesięcy absolwenci AMW otrzymają patenty oficerskie, a potem dostaną przydziały do poszczególnych jednostek marynarki wojennej.

Rejsy szkoleniowe podchorążych zwykle odbywają się na pokładach wspomnianych już ORP „Iskra” i ORP „Wodnik”. ORP „Arctowski” wykorzystywany jest w podobnych celach stosunkowo rzadko. To jednostka hydrograficzna, która wchodzi w skład 3 Flotylli Okrętów w Gdyni. Została zbudowana w gdańskiej Stoczni Północnej, a do służby weszła w listopadzie 1982 roku. Na co dzień ORP „Arctowski” jest wykorzystywany do badań dna morskiego zarówno na potrzeby marynarki wojennej, jak i żeglugi cywilnej. Na przełomie lat 80. i 90. okręt odbył dwa rejsy na Spitsbergen z ekipą naukową Polskiej Akademii Nauk, prowadził też badania morza wokół Antarktydy. O „Arctowskim” stało się głośno, kiedy w 2004 roku jego załoga odnalazła na Bałtyku wrak „Steubena” – statku, który pod koniec wojny przewoził niemieckich żołnierzy oraz uchodźców z Prus Wschodnich i został zatopiony przez sowiecki okręt podwodny (zginęło wówczas przeszło cztery tysiące osób). Marynarze z ORP „Arctowski” zidentyfikowali ponadto spoczywający na bałtyckim dnie wrak lotniskowca „Graf Zeppelin”, a także trafili na dobrze zachowane szczątki bombowca Junkers.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Marian Kluczyński

dodaj komentarz

komentarze


Wsparcie dla misji Air Policing
Drugie życie Challengerów
Wojsko kupiło drony uderzeniowe
Raport MON o książce Tomasza Piątka
Posłowie o przemyśle stoczniowym
Jastrzębie wracają z Litwy do domu
Centrum dowodzenia NATO w Polsce?
Trzy medale przełajowców na wojskowych mistrzostwach świata
Więcej pieniędzy na obronność
Studenci Akademii Wojsk Lądowych pomagają weteranom
Jeszcze mobilniejsze NATO
Spartakiada: Zmechanizowani ze Szczecina kontra Czarna Dywizja
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Posłowie rozmawiali o sytuacji materialnej wojskowych
Autosan sprzedaje autobusy do Niemiec
Służba w WOT nie tylko dla dwudziestolatków
Radary na aerostacie
Polacy jadą na misję szkoleniową do Iraku
Limity służby czynnej w 2018 roku
Czarna dywizja na ćwiczeniach „Borsuk”
Język współpracy
Tragedia SS „Wigry”
Pamiątki po polskich żołnierzach trafią do ich rodzin
„Narew” za dwa lata
Nurkowie ćwiczą na Zalewie Sulejowskim
Nowa instrukcja lotów HEAD do końca roku
Wypadek na poligonie
Świętowali na sportowo
Rozbrajanie kontrolowane, Warszawa, listopad 1918
Wyższe dodatki dla żołnierzy
Zbierają doświadczenia w pustynnych warunkach
„Dunaj ’17” – test przed misją
Twórcy SPO odznaczeni
MON odzyska narzędzia analizy planów operacyjnych
Cztery kilometry walki
Bandera nad „Kormoranem”
Posłowie o budżecie obronnym na 2018 rok
Armia Czerwona zamyka kleszcze
Boeing dla VIP-ów wylądował w Polsce
Podziękuj bohaterom!
Piłkarska jesień wojskowych drużyn – czas na podsumowania
Czy w szkołach będzie wychowanie proobronne?
Patrioty o krok bliżej
Grot i Ragun zakwalifikowane do służby
Przyjedź na święto podkarpackich terytorialsów!
Kobiety na misjach obserwacyjnych
Patrioty coraz bliżej
Co dalej z polsko-ukraińskim dialogiem historycznym?
Nowa współpraca wojskowa UE
Żołnierz WOT-u mistrzem wojska w szachach
Ćwiczenia Maple Arch '17 w Nowej Dębie
Żołnierze kruczego pióra
Twierdze nie do zdobycia
Polacy pojechali do Kanady po zwycięstwo
Zabytkowy silnik do Renault FT

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO