moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Były żołnierz SEALs pomaga weteranom

Czym jest TBI i jak amerykańscy weterani leczą tę chorobę? Drago, były żołnierz Navy SEALs, przyjechał do Warszawy podpisać porozumienie, dzięki któremu polscy lekarze będą uczyć się w USA, jak leczyć urazowe uszkodzenie mózgu. – Chcemy, by w przyszłości powstały u was specjalistyczne ośrodki lecznicze – mówi polsce-zbrojnej.pl. Amerykanin polskiego pochodzenia.

Fundacja Sprzymierzeni z GROM i Navy SEALs Fund – Brotherhood Beyond Battlefield zaczynają współpracę. Podpisaliście porozumienie w Centrum Weterana. To nie jest przypadkowe miejsce, prawda?

Drago: Polscy i amerykańscy weterani mają podobne problemy zdrowotne. Od lat znam żołnierzy GROM-u, dlatego Fundacja, w której działam, chce rozpocząć współpracę z weteranami tej jednostki. Przede wszystkim nawiązałem kontakt z Grzegorzem Wydrowskim, niegdyś operatorem, a teraz prezesem Fundacji Sprzymierzeni z GROM. W ubiegłym roku wspólnie zorganizowaliśmy w Warszawie sympozjum na temat PTSD i TBI [traumatic brain injury – przyp. red.]. Zdaliśmy sobie wówczas sprawę, jak dużo jest jeszcze do zrobienia, bo w Polsce mało kto wie, czym jest PTSD, nie mówiąc już o TBI. Podobnie było w Stanach Zjednoczonych po wojnie w Wietnamie. Wtedy niewiele osób wiedziało, że takie problemy w ogóle istnieją. Cierpiących żołnierzy zamykano w szpitalach psychiatrycznych i podawano im silne leki. To się na szczęście zmieniło. Kolejne misje, m.in. ta w Iraku, uświadomiły ludziom, z jakimi problemami mierzą się żołnierze po powrocie do kraju.

Czym jest TBI? Czym się różni od PTSD, czyli zespołu stresu pourazowego?

Nie chciałbym się koncentrować na PTSD, bo ta dolegliwość rzadko dotyka żołnierzy wojsk specjalnych, którzy są świetnie przygotowani psychicznie do wykonywania najtrudniejszych zadań. Ale grozi im TBI. Traumatic brain injury to choroba, do której dochodzi z powodu mikrourazów mózgu. Powstają one na skutek wybuchów, uderzeń, czyli tego, z czym żołnierz, również wojsk specjalnych, ma do czynienia w czasie wykonywania zadań. TBI ma podobne objawy jak PTSD, różne są jednak przyczyny obu schorzeń. W przypadku TBI mówimy o uszkodzeniu mechanicznym, np. na skutek wstrząsu albo oddziaływania fali uderzeniowej spowodowanej wybuchem. PTSD natomiast to reakcja psychiczna na traumatyczne przeżycie.

Jakie są objawy TBI?

W moim przypadku była to utrata pamięci krótkotrwałej, problemy z równowagą, z koncentracją. To wynik doświadczeń ze służby. W Navy SEALs często przeprowadzaliśmy operacje, podczas których, na przykład przed wejściem do budynku, trzeba było podłożyć ładunek wybuchowy, by zniszczyć drzwi, okno lub ścianę. Czasami byłem metr czy dwa od eksplozji. No i niestety doznałem mikrouszkodzeń. Moje dolegliwości – choć następowało to bardzo powoli, niemal niezauważalnie, wciąż się pogłębiały. W przypadku TBI człowiek nie dostrzega problemu. Po prostu przyzwyczaja się do swojego stanu i nie zauważa zmian, także tego, że pogarsza się jego samopoczucie i komfort życia. Dopiero żona zwróciła mi uwagę na to, że z moją koordynacją ruchową coś jest nie tak.

Zacząłeś się leczyć po odejściu ze służby?

Tak. Koledzy, którzy przeszli terapię, wskazali mi odpowiednią klinikę.

Jak wygląda leczenie TBI?

W moim przypadku i moich kolegów leczenie polegało na stymulacji tych części mózgu, które zostały w jakimś stopniu uszkodzone. Służy do tego specjalne urządzenie. Do głowy przymocowuje się elektrody i pobudza odpowiednie partie mózgu. Ćwiczy się również pamięć i równowagę. Lekarz pewnie powiedziałby o tym więcej. Dodam jeszcze, że nie jest to nowa terapia. Ona jest po prostu nowością dla żołnierzy. Wcześniej korzystali z niej bokserzy, saneczkarze, narciarze, baseballiści i ofiary wypadków, czyli ci, którzy są narażeni na wstrząśnienia mózgu. U mnie ta terapia przyniosła bardzo dobre efekty. Odzyskałem równowagę ruchową, pamięć. Widzę duży postęp.

W jaki sposób chcesz pomóc polskim weteranom w walce z TBI?

Chcemy rozpocząć program leczenia TBI w Polsce. Najpierw planujemy zaprosić wybranych lekarzy z Polski do Life University w Georgii. Przez miesiąc będą mogli się uczyć i obserwować, jak pracują amerykańscy specjaliści. To będzie darmowy staż. Mamy nadzieję, że przyjadą do Stanów jeszcze w tym roku. Chcielibyśmy, by później ośrodki leczenia TBI powstały w Polsce.

Jak to się stało, że trafiłeś do Navy SEALs?

Urodziłem się i wychowałem w Łodzi. Do USA wyjechałem w grudniu 1984 roku. Wcześniej spędziłem ponad 1,5 roku w komunistycznym więzieniu w Hrubieszowie. Trafiłem tam za działalność w opozycji i kolportaż ulotek. Po wyjściu postanowiłem wyjechać z kraju. W Stanach Zjednoczonych powoli ułożyłem sobie życie. Gdy wybuchła pierwsza wojna w rejonie Zatoki Perskiej, byłem już obywatelem amerykańskim. Uważałem, że jest to mój moralny obowiązek, by walczyć za swój kraj. Zdecydowałem się wstąpić do wojska. Zostałem instruktorem spadochronowym i to wówczas miałem okazję spotkać się z żołnierzami SEALs, którzy przygotowali pokaz skoków w moim mieście. To oni namówili mnie, żebym zmienił rodzaj sił zbrojnych. Tak też się stało, z wojsk lądowych przeniosłem się do marynarki wojennej. Miałem prawie 30 lat, czyli byłem 10 lat starszy od ludzi, którzy zwykle zaczynają służbę w Navy SEALs, więc dowódcy wahali się, czy mnie przyjąć. Ale zdałem wszystkie testy na bardzo wysokim poziomie. To ich przekonało. Wstąpiłem do jednostki, a później zostałem instruktorem SEALsów w bazie w Kolorado.

Kiedy zetknąłeś się z polskimi żołnierzami GROM-u?

W Iraku. Byłem już ponad 3 miesiące na misji. Dostałem wezwanie, że mam pomóc zintegrować jednostki GROM i SEALs we wspólnym działaniu. Kiedy spotkałem chłopaków, po raz pierwszy od 20 lat zacząłem mówić po polsku. To było ciekawe doświadczenie. Nigdy jeszcze nie widziałem, by SEALsi tak blisko współpracowali z jakąkolwiek obcą jednostką. Mieszkaliśmy razem, działaliśmy razem. Byliśmy partnerami, uczyliśmy się od siebie wzajemnie.

Służbę zakończyłem w 2011 roku, po 20 latach pracy w Navy SEALs. Dziś jestem programistą komputerowym. Razem z innymi byłymi komandosami założyliśmy Navy SEALs Fund – Brotherhood Beyond Battlefield. Podobne jak Fundacja Sprzymierzeni z GROM w Polsce pomaga weteranom wojsk specjalnych, my również zajmujemy się byłymi komandosami SEALs i ich rodzinami, którzy potrzebują wsparcia.

Rozmawiały Magdalena Kowalska-Sendek, Ewa Korsak

autor zdjęć: arch. Centrum Weterana

dodaj komentarz

komentarze


Królewscy kaprowie kontra Krzyżacy
12 Dywizja Zmechanizowana – najważniejsi na „Dragonie ’17”
Senatorowie za zwiększeniem budżetu obronnego
Przedsiębiorcy na rzecz obronności
MSPO 2017 – Nagrody dla sprzętu szkoleniowego i saperskiego
Decyzja w sprawie „Orki” do końca roku
Półmaratończycy z Czarnej Dywizji najlepsi w wojsku
Wsparcie dla misji Air Policing
Sekretarz generalny NATO chwali Polskę
Wsparcie dla weteranów będzie większe
Tarzan strzela, Bartek defiluje
6 BPD – łącznik między wojskami lądowymi a specjalnymi
Brązowy medal pięciobojowej sztafety mieszanej
Grot, karabinek z potencjałem
W śmiertelnym uścisku
Konflikt bratanków
Weryfikacja Czesława Juźwika to nie zadanie MON
Kobiety na misjach obserwacyjnych
Jastrzębie wracają z Litwy do domu
W co gra Kim?
Wakacje dla dzieci żołnierzy
Polacy jadą na misję szkoleniową do Iraku
Minister Macierewicz z wizytą w Waszyngtonie
Carl Gustaf, czyli granatnik z Agatu
Rosja i deja vu
Wrocławska akademia będzie ściślej współpracować z West Point
„Dragon”: sprawdzian współpracy
Wypadek podczas ćwiczeń
Wiceszef MON obserwował ćwiczenia w Drawsku
Dzień Spadochroniarza
Francusko-niemiecki myśliwiec 5. generacji
Jubileusz klubów z lotniczym rodowodem
PGZ powołuje Centrum Usług Biznesowych
Czy w szkołach będzie wychowanie proobronne?
Zbierają doświadczenia w pustynnych warunkach
W walce na dwa fronty nie mieliśmy żadnych szans
Życie „po Katyniu” – los rodzin doświadczonych sowiecką zbrodnią
Sportowe zmagania spadochroniarzy
Londyńskie targi zbrojeniowe zakończone
Tomasz Szatkowski: SPO to bardzo skomplikowany proces
Wielka ucieczka Polaków z Dössel
Duszenie w parterze – jak wyjść cało z opresji?
Defendery 2017 – nagrody dla przemysłu obronnego
Trzy medale szermierzy na wojskowych mistrzostwach
Lądowcy świętują w Giżycku
Ruszył „Dragon’17”!
Terytorialsi pobiegną pod Warszawą
Rumunia kupuje Patrioty
Nowa instrukcja lotów HEAD do końca roku
Pancerne starcie w Kanadzie
Sejmowa debata na temat zwiększenia wydatków na obronność
Oddaj głos na polskiego pilota
Gala MMA w Siedlcach
Wielonarodowo na Ukrainie
Jack Strong odwraca układ

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO