moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Lodowe szkolenie podhalańczyków

Każdego dnia na nartach skiturowych pokonywali kilkanaście kilometrów, później budowali schronienie w śniegu, w którym musieli nocować. Najtrudniejszy był jednak skok w pełnym umundurowaniu do lodowatej wody. Tak wyglądało pięciodniowe szkolenie żołnierzy 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Odbywało się ono w pokrytych śniegiem Bieszczadach.

W zimowym treningu wzięło udział kilkunastu żołnierzy z 1 Batalionu Strzelców Podhalańskich. Dla większości z nich tego rodzaju szkolenie było nowością. – Kursanci uczyli się technik przetrwania w skrajnych, niesprzyjających warunkach atmosferycznych. W Bieszczadach panowała prawdziwie zimowa aura, mogliśmy więc przećwiczyć wiele ciekawych zagadnień – mówi mł. chor. Karol Możdżeń, kierownik szkolenia. Podoficer zdobywał doświadczenie instruktorskie podczas licznych kursów krajowych i zagranicznych. Jednym z ekstremalnych szkoleń, jakie przeszedł, był Tactical Winner Course, który zorganizowano na kole podbiegunowym w Szwecji.

Kurs w Bieszczadach rozpoczął się od zajęć teoretycznych. Instruktorzy opowiadali, jak właściwie dobierać sprzęt, jak pakować plecaki, jakiego rodzaju odzież sprawdzi się podczas działania w niskiej temperaturze. – Wykłady obejmowały też lawinoznawstwo oraz zagadnienia dotyczące hipotermii – uzupełnia kpt. Konrad Radzik, rzecznik prasowy 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Po teorii przyszedł czas na praktykę, czyli m.in. na rozkładanie namiotów lub kilkugodzinny kurs jazdy na nartach skiturowych. – Nie wszyscy żołnierze pewnie poruszali się na skiturach, dlatego konieczne było przeprowadzenie szkolenia uzupełniającego. Dzięki temu wszyscy poradzili sobie w czasie wykonywania kolejnych zadań – dodaje kpt. Radzik.

Żołnierze kontra mróz i góry

Już następnego dnia ruszyli w góry. W pełnym umundurowaniu i z plecakami ważącymi przynajmniej 18 kilogramów musieli pokonać na nartach 15 kilometrów. Każdy z żołnierzy miał m.in. żywność i dodatkowe umundurowanie. – Musieli wziąć ze sobą tyle, ile będzie im potrzebne, by spędzić pełne trzy doby w bieszczadzkich lasach – wyjaśnia kierownik szkolenia. Ponieważ podhalańczycy działali w trzyosobowych zespołach, każdy z zespołów dźwigał jeszcze namiot, kuchenkę i paliwo. Instruktorzy zwracali żołnierzom uwagę na to, w jaki sposób powinni rozkładać wysiłek, jak często robić przerwy w marszu, kiedy jeść i pić, by odpowiednio uzupełnić energię. – W górach trzeba szanować swoje zdrowie. Nie możemy doprowadzić do przemrożenia rąk czy nóg – przestrzegali instruktorzy.

Żołnierze działali w prawdziwie zimowych warunkach. Temperatura w nocy spadała do minus 10 stopni Celsjusza, a w dzień do minus 3. – W tym roku mieliśmy mróz i grubą warstwę śniegu, dlatego mogliśmy przeprowadzić zajęcia na przykład z budowania igloo. Do wzniesienia konstrukcji o średnicy 5 metrów i wysokości 2,5 metra żołnierze potrzebowali 5 godzin – relacjonuje chor. Możdżeń. Podoficer przyznaje, że igloo jest jednym z najlepszych możliwych schronień, które osłoni żołnierza przed mrozem. Przypomina, że podczas szkolenia arktycznego w Szwecji również musiał zbudować igloo. – Najpierw jednak musieliśmy dokopać się go gruntu. A śniegu było wtedy bardzo, bardzo dużo. Cała praca zajęła nam około 14 godzin. Ale opłaciło się, bo temperatura w nocy w igloo wynosiła minus 6 stopni, natomiast na zewnątrz spadła do prawie minus 30 – wspomina.

Skok w przerębel

Podczas szkolenia żołnierze musieli wykazać się umiejętnością przygotowania także innych schronień, na przykład jam śnieżnych czy „lodowych łóżek”, na których później musieli spędzić noc. Jak wygląda taka konstrukcja? To usypane ze śniegu legowisko, które ma około metra wysokości. Na ubitym śniegu układa się dwudziestocentymetrową warstwę gałązek świerku, a dopiero na to kładzie się karimatę. – Im wyżej od gruntu, tym cieplej, a gałęzie iglaków doskonale izolują, więc spanie pod gołym niebem nie jest już tak dużym problemem – dodaje chor. Możdżeń.

Największym wyzwaniem dla podhalańczyków okazały się nie długodystansowe marsze po górskich bezdrożach, lecz zajęcia na temat hipotermii. Każdy z kursantów musiał w pełnym umundurowaniu wskoczyć do lodowatej wody i utrzymać się na powierzchni przynajmniej 1,5 minuty. Następnie musiał podpłynąć do drugiej krawędzi przerębla, wydostać się na powierzchnię lodu i dotrzeć na brzeg (żołnierze cały czas działali z asekuracją). – Chcieliśmy pokazać, jak reaguje ich organizm na nagłą zmianę temperatury. Uczyliśmy też, w jaki sposób zachować się, by nie wpaść w panikę i hipotermię. Lodowata woda bardzo szybko pozbawia nas ciepła, więc skrajne wychłodzenie może nastąpić po upływie zaledwie kilku minut – tłumaczy kierownik szkolenia. Podoficer dodaje, że w takiej sytuacji człowiek odczuwa ucisk w klatce piersiowej i z trudem łapie oddech. Najważniejsze – co podkreśla instruktor – to nie wpaść w panikę, nie szamotać się. Trzeba uspokoić się, by móc złapać oddech.

Skok do przerębla był dopiero początkiem. Po wyjściu z wody żołnierze musieli rozpalić ognisko i przebrać się w suche mundury. O odpoczynku nie było jednak mowy. Ponownie ruszyli na nartach w góry. Przed nimi była około 30-kilometrowa trasa, a na koniec – nocleg w lesie.

W programie kursu było więcej „atrakcji”. Żołnierze ćwiczyli zasady transportu ludzi na dużą odległość. Przypięci do liny byli holowani przez samochód terenowy. – To nie jest proste zadanie. Osoba holowana musi odpowiednio balansować ciałem. Inaczej gdy samochód jedzie pod górkę, inaczej gdy zjeżdża w dół. Poza tym trzeba wiedzieć, w jaki sposób odpinać się i jak przewracać, by nie podciąć nóg pozostałym holowanym kolegom – dodaje organizator kursu.

Żołnierze 21 Brygady Strzelców Podhalańskich podobne zimowe szkolenie w Bieszczadach przechodzą co roku. Rotacyjnie biorą w nim udział wojskowi ze wszystkich jednostek 21 BSP. 

Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: st. szer. Bartosz Różański

dodaj komentarz

komentarze


Walka o Zamojszczyznę
Licytacja na rzecz weteranów
Argentyńska zagadka
Pierwszy zrzut cichociemnych
„Tatusiu, kiedy wrócisz?”
Strażacy na medal
Oto kawałek mnie
Terytorialsi przysięgali we Włodawie
Prezydent z ministrem o dowodzeniu armią
Morskie drony z PGZ
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
ORP „Drużno” po nowemu
Lucyna, zuch dziewczyna
Ministrowie obrony w Brukseli
Artylerzyści ćwiczyli przed „Błyskiem”
Mobilna strzelnica dla terytorialsów z Lublina
W czasie II wojny nie było polskich obozów zagłady
Nowi wiceministrowie obrony
Polacy na straży bezpieczeństwa NATO
16-28 lutego 1918 – Polacy protestują przeciwko traktatowi z Ukrainą
Polscy lotnicy kontra ISIS
Prawie 80 dni z ORP „Wodnik”
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
„Sophia” z polskim akcentem
Saperzy pod wodą
Nowa kolekcja warszawskiego muzeum
Biało-Czerwone Iskry w Pjongczangu
Wyższe dodatki dla żołnierzy
Nowa współpraca wojskowa UE
Troje żołnierzy wystartuje w PyeongChang
PGZ zmodernizuje Bergepanzery
Żołnierze na skoczniach narciarskich
Resort obrony opracował zmiany w ustawie o weteranach
Cywile chcą zostać kapralami WOT
Kadra dowódcza powstania styczniowego
Mastery nad Dęblinem
Nurkowie muszą zachować zimną krew
Groty już w służbie
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
Ćwierćmaraton Komandosa po raz czwarty
Posłowie debatowali o modernizacji
Posłowie o budżecie obronnym na 2018 rok
Motoryzacyjne zakupy armii
Polska wigilia w Rumunii
Wisła – szybciej i taniej
Jeszcze mobilniejsze NATO
Górska taktyka piechoty
Proces w Marmaros-Sziget, czyli ostatnia batalia II Brygady
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Nowy prezes PGZ
Witamy w domu
Siedem maratonów na siedmiu kontynentach
Amunicja do radzieckich czołgów sprzedana
Nowe drony kamikadze
W Elblągu powstał pułk wsparcia dowodzenia
Trotyl pod zabytkowym mostem
Srebro polskich spadochroniarzy w futsalu
Centrum dowodzenia NATO w Polsce?
Sprawdź swoją kondycję na AWL

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO