moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Zadania pod ostrzałem

Na poligonie w Nowej Dębie drugi tydzień trwa szkolenie 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Żołnierze z Tomaszowa Mazowieckiego ćwiczą m.in. szyki patrolowe, zrywanie kontaktu ogniowego oraz komunikację na polu walki. Wojskowi przygotowywali też komunikaty SAS, czyli krótkie meldunki po zakończeniu walk o stanie żołnierzy i stratach amunicji oraz sprzętu.

 
– Dzisiejsze szkolenie było prowadzone w formie czterech punktów nauczania. Najpierw ćwiczyliśmy szyki patrolowe, żeby przygotować żołnierzy do zrywania kontaktu oraz wpoić im odpowiednie procedury podczas walki z wrogiem. Kolejnym etapem jest zrywanie kontaktu z przeciwnikiem na otwartej przestrzeni, kiedy jedyną możliwością jest wycofanie się, na przykład do lasu – mówi kapitan Zbigniew Krupa, dowódca kompanii w 25 Batalionie Dowodzenia Kawalerii Powietrznej. Następnie żołnierze ćwiczyli rolowanie, czyli przemieszczanie szyku w prawą lub lewą stronę. – Możemy wtedy ukryć się po lewej lub prawej stronie od zajmowanej pozycji. Trenujemy też „zawijanie się”, dzięki któremu nie musimy tracić terenu – dodaje kpt. Krupa. Ostatnia forma zerwania kontaktu jest znana jako „obieranie banana”. Jest to specyficzny sposób wycofywania się podczas wywiązania się walki w bardzo wąskim przesmyku terenowym.

Cztery miesiące na poligonie

– W minionym półroczu ćwiczyliśmy na poligonach osiem razy. W sumie w terenie spędziliśmy ponad cztery miesiące – zaznacza kapitan Zbigniew Krupa. Duży nacisk położono nie tylko na intensywność, lecz także systematyczność – szkolenie ogniowe, zwłaszcza z taktyki, musi mieć swoją powtarzalność. Dzięki temu żołnierz nabywa odpowiednich nawyków. Jednocześnie musi być przez cały czas zgrany ze swoimi kolegami z drużyny, tak samo jak drużyny muszą być zgrane w plutonie. Nad utrzymaniem tych zdolności pracujemy od wielu lat – dodaje kapitan Zbigniew Krupa.

Większość kawalerzystów ćwiczących na poligonie w Nowej Dębie ma za sobą kilka pobytów na misjach, zarówno w Iraku, jaki i Afganistanie, a w książeczce skoczka spadochronowego wpisane ponad sto skoków. Mimo to wciąż ćwiczą musztrę bojową, czyli podstawowe czynności wykonywane przez żołnierza na polu walki. Według dowódców, właśnie w tym tkwi ich siła.

Żołnierze skupiali się także na utrzymaniu skutecznej komunikacji. Każda wykonywana komenda musiała być zdublowana, np. przez uderzenie żołnierza w ramię. W ten sposób ma on pewność, co w danej chwili robi jego kolega z oddziału. Powielane są również komendy słowne. – Na polu walki, kiedy wokół słychać wybuchy, wystrzały, często jest zadymienie, żołnierz może nie do końca zrozumieć wypowiedzianą komendę, stąd dublowanie – mówi kapitan Zbigniew Krupa.

Po przerwaniu ognia i wycofaniu się z pola walki żołnierze przygotowują komunikat SAS (straty-amunicja-sprzęt), czyli uproszczony meldunek o stanie każdego z nich. Dzięki trzem krótkim słowom dowódca może poznać dokładną sytuację w swoim oddziale i podjąć dalsze decyzje. Przykładowy komunikat SAS może brzmieć „ręka-dwa-nic”, co oznacza, że dany żołnierz został ranny w rękę, ma dwa magazynki amunicji oraz że nie stracił żadnej części swojego uzbrojenia.

Do ostatniej kropli… potu

Szkolenie z form zrywania kontaktu ogniowego to niejedyne zdanie, któremu w ciągu dwóch tygodni musieli sprostać żołnierze z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Prowadzono także ćwiczenia specjalne kompanii saperów. – Nasi saperzy przede wszystkim wysadzali pola minowe, ale również trenowali rozpoznanie podwodne oraz rozpoznanie przepraw wodnych. W kompanii saperów znajduje się pluton nurków, który jest wzywany do takich zadań – wylicza kapitan Tomasz Pierzak, oficer prasowy 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Kawalerzyści dostali też zasobnik ZT100. Wykonywali z nim marszobieg, a potem strzelanie sytuacyjne. Wiosną w ramach „Maple Detachment ’16” współpracowali również z lekką piechotą z 22 Kanadyjskiego Pułku Królewskiego. – W Tomaszowie Mazowieckim nie dysponujemy pasem, który umożliwiałby nam strzelania powyżej dwustu metrów. Dlatego strzelania sytuacyjne, których nie da się wykonać u nas w garnizonie, prowadzimy w Nowej Dębie – wyjaśnia kapitan Tomasz Pierzak.

O tym, jak ważne jest cykliczne ćwiczenie nawet prostych czynności, wiedzą nie tylko dowódcy 25 Brygady Kawalerii Powietrznej, lecz także szeregowi żołnierze. Umiejętności zdobyte na poligonach w Polsce pozwalały im wykonać zadania oraz zachować zdrowie i życie w prawdziwej walce. – Podczas IX i XII zmiany w Afganistanie wielokrotnie nawiązywaliśmy kontakt z przeciwnikiem i ćwiczone właśnie elementy bardzo ułatwiły nam wykonywanie zadań. Pod ostrzałem bardzo ważna jest także komunikacja, niezależnie od tego, w jakich warunkach się znajdujemy. Trener powtarzał mi, że trzeba ćwiczyć do ostatniej kropli potu. Lepiej spocić się teraz – podsumowuje starszy szeregowy Adrian Ciupa.

Michał Zieliński

autor zdjęć: Michał Zieliński

dodaj komentarz

komentarze

~ja
1481204700
Wszyscy żołnierze powinni mieć celowniki optyczne, termowizory i podobne urządzenia. W przeciwnym wypadku nieprzyjaciel ma przewagę.
80-AB-16-01
~Scooby
1481190240
W wolnej chwili przećwiczę z żoną w domu.
96-69-5D-19

Wielki, amerykański, przetarg na samoloty szkolne
Przetarg na śmigłowce
Podchorążowie na ORP „Arctowski”
Swój czy obcy?
Ranking najlepszych filmów wojennych wg „Kinomaniaka” – specjalnie dla „Polski Zbrojnej”
Nowe szkolenia medyków pola walki
Trzy minuty z życia wrocławskiej uczelni
Nowe armaty dla „Ślązaka”
Powołanie do WOT krok po kroku
Ostatnie piętro izraelskiej tarczy
Camp Karliki, czyli amerykańscy żołnierze na wschodniej flance NATO
Od 2018 roku będą nowe książeczki wojskowe
Kolejni żołnierze lecą do Kuwejtu
Brązowy medal biatlonowej pary
Rekord Zimnara w Lublińcu
Poszukiwany następca RPG-7
Minister Macierewicz podsumował rok w MON
Szef MON podsumował rok i wskazał priorytety
Arabia Saudyjska. Nadlatują F-15SA
Czernicki okrętem flagowym zespołu NATO
Polowa szkoła wojowania
Priorytety MON-u w 2017 roku
Rakietowy sojusz PGZ i MBDA
Były żołnierz SEALs pomaga weteranom
F-16 polecą na Litwę
Zawodnicy z wrocławskiego WZS szykują się do mistrzostw
Atak terrorystyczny – jak przetrwać?
Fregata wróciła z ćwiczeń w Norwegii
Po Pucharze Świata czas na igrzyska
Nowe życie giżyckich schronów
ORP „Czernicki” na Morzu Tyrreńskim
Polska – Kanada 6:1, ale w ćwierćfinale Syria i Egipt
Pamiątki po dowódcy Błękitnej Armii
IPN bada przyczynę śmierci żołnierza w grudniu 1970
Pieniądze dla żołnierzy WOT
Patrioty z polskimi podzespołami
Żołnierz zapobiegł tragedii na torach
Inżynieria strachu
Muzeum Pałac w Kocku, czyli jak mieszkańcy dbają o historię
„Bison Drawsko 2017”: Tarantina pokonana
Jak w odrodzonej Polsce powstawały mapy morskie
ALIS – cyfrowa rewolucja w lotnictwie wojskowym
Morskie ćwiczenia NATO pod rozkazami polskich oficerów
Śmigłowcowy przetarg pod lupą CBA
Na wojnie informacyjnej
Zaślubiny Polski z morzem
Nurkowie zeszli pod lód
Szkolenia i kursy dla terytorialsów
„Bison Drawsko”, czyli sztuka walki również z… mrozem
Bombą głębinową w okręt podwodny
Nowe, lepiej uzbrojone Strykery dla US Army
Posłowie dyskutowali o natowskich wojskach w Polsce
„Wilk” na poligonie
GROM: indywidualistom dziękujemy
Operacja „Adolphus”, czyli pierwszy skok

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO