moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Strażnicy wschodniej flanki

Choć Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni istnieje od 15 lat, jeszcze nigdy nie było o nim tak głośno jak teraz. Już wkrótce Szczecin, gdzie mieści się jego kwatera główna, może stać się jednym z najważniejszych punktów na wojskowej mapie środkowo-wschodniej Europy.


Wśród szczecińskich dziennikarzy krąży anegdota, jak to jeden z ich kolegów dostał zaproszenie na ćwiczenia Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego. Spodziewał się zobaczyć czołgi, samoloty, pojazdy opancerzone. Jakież było jego zdziwienie, gdy zamiast na poligon, trafił do sporych rozmiarów sali, gdzie w wydzielonych boksach siedzieli przy komputerach żołnierze i w wirtualnym świecie odpowiadali na kolejne posunięcia nieprzyjaciela.

Oczywiście to tylko część prawdy o Korpusie, bo jego żołnierze jeżdżą i na poligony, i na misje. Ale akurat w szczecińskiej kwaterze głównej próżno oczekiwać przysłowiowego szczęku oręża. Główny trzon Korpusu stanowią żołnierze polscy, niemieccy i duńscy. Dowództwu podlegają m.in. żołnierze dywizji, brygad czy batalionów (m.in. z 12 Dywizji Zmechanizowanej ze Szczecina czy choćby 610 Batalionu Łączności w niemieckim Prenzlau, który wchodzi w skład Brygady Wsparcia Dowodzenia WKPW).

Kopenhaga obok Warszawy

Koszary Bałtyckie położone są niemal w centrum Szczecina. Zajmują powierzchnię kilkuset metrów kwadratowych. Stoi na niej dwanaście budynków. Każdy z nich ma swoją nazwę. Jest więc Warszawa, Kopenhaga, Berlin, Rendsburg… W ten sposób upamiętnione zostały stolice państw założycieli Korpusu, ale też miejscowość, w której stacjonował jego poprzednik – niemiecko-duński korpus Landjut. Nazwy mają też koszarowe alejki. Na umówioną wcześniej rozmowę idę przez Elbe Street, mijam Great Belt Circle. Wkrótce dowiem się, że tuż obok znajdują się Pomeranian Square i Jutland Garden. Wszystkie nazwy w języku angielskim, bo to on jest tutaj numerem jeden. Ale inaczej nie można, bo przecież w koszarach na co dzień pracują przedstawiciele czternastu nacji. – Ostatnio swojego przedstawiciela przysłała do nas Szwecja. Choć kraj ten nie jest w NATO, ściśle z Sojuszem współpracuje – tłumaczy ppłk Wojciech Wiśniewski, rzecznik Korpusu.


Początki Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego sięgają 1998 roku (choć faktycznie rozpoczął działalność w następnym roku). Powstał na mocy porozumienia podpisanego przez ministrów obrony Niemiec, Danii i Polski. Miał pomóc w integracji nowo przyjętego członka NATO z państwami, które w strukturach Sojuszu funkcjonują już od lat. – Początki były trudne. Nasi żołnierze musieli przede wszystkim poznać dobrze język angielski, no i przyswoić sobie od zera natowskie procedury, sposoby działania – tłumaczy ppłk Wiśniewski.

Docieranie się trwało kilka lat. Wreszcie w listopadzie 2005 roku żołnierze Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego przeszli ćwiczenie certyfikujące „Compact Eagle”. Na tej podstawie 6 lutego 2006 roku Rada Północnoatlantycka zaliczyła szczeciński Korpus do certyfikowanych kwater sił niższej gotowości. To oznacza, że gdy przyjdzie rozkaz, żołnierze mają od 91 do 180 dni na przygotowanie się do misji. – Na liście zadań Korpusu znalazła się kolektywna obrona, udział w operacjach wspierania pokoju i akcjach humanitarnych, a także usuwanie skutków klęsk żywiołowych – wylicza ppłk Wiśniewski.

Afganistan: misja i ćwiczenia

Wkrótce żołnierze Korpusu mieli przejść pierwszy poważny test po certyfikacji. 160 z nich zostało wysłanych na misję do Afganistanu. Swoje umiejętności potwierdzili, służąc w kabulskiej Kwaterze Głównej Sił ISAF. Potem na misje wyjeżdżali jeszcze dwa razy. – Trzecia zmiana naszych żołnierzy przebywa w Afganistanie od stycznia tego roku. Pomagają rozliczać kończącą się w tym roku misję oraz opracowywać strategię na kolejne lata – tłumaczy ppłk Wiśniewski. – Niemal pełną odpowiedzialność za porządek i bezpieczeństwo w Afganistanie przejęły już tamtejsze siły, a przedstawiciele obecnych sił pokojowych pełnią i będą pełnili rolę doradców – dodaje.


Ale udział w misjach to zaledwie drobny wycinek działalności Korpusu. Prowadzi i organizuje także ćwiczenia. Wystarczy wspomnieć manewry pod kryptonimem „Crystal Eagle”, które w kwietniu ubiegłego roku odbyły się w niemieckim Wildflecken. Z prośbą o ich zorganizowanie wystąpili przedstawiciele sztabu 1 Dywizji Pancernej z Niemiec przygotowujący się do kierowania Dowództwem Regionalnym Północ w Afganistanie. – Chcieli, abyśmy sporządzili dla nich tak zwany scenariusz afgański. Zebraliśmy informacje o występujących tam zagrożeniach i incydentach, a potem na ich podstawie przygotowaliśmy epizody związane na przykład z wybuchem miny pułapki czy napadem na konwój – wspomina ppłk Wiśniewski.

W ćwiczeniu, prócz żołnierzy z Niemiec, wzięły udział między innymi polska 10 Brygada Kawalerii Pancernej, 4 Brygada Zmechanizowana z Austrii, Wielonarodowy Batalion Żandarmerii Wojskowej czy słoweński Batalion Obrony przed Bronią Masowego Rażenia – łącznie 1400 żołnierzy i pracowników cywilnych z 21 państw.

Bliżej Turcji i Hiszpanii

Wkrótce jednak Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni czeka jedno z największych wyzwań, a zarazem bodaj najpoważniejsza zmiana w jego historii. W myśl ustaleń ze szczytu NATO w Newport jego status zostanie podniesiony z sił niższej na siły wyższej gotowości. – Tym samym dołączymy do ośmiu innych korpusów Sojuszu o takiej właśnie randze. Stacjonują one między innymi w Hiszpanii i Turcji – tłumaczy ppłk Wiśniewski. Rewolucja? Tak, ale tylko do pewnego stopnia. – Do zmian przygotowywaliśmy się od dawna – przyznaje gen. broni Bogusław Samol, dowódca Korpusu. – Wiosną rozpoczęliśmy prace analityczno-planistyczne. Decyzje zapadły szybko ze względu na dramatyczną zmianę za naszą wschodnią granicą – dodaje generał.

Po zmianach ustalonych podczas szczytu NATO w Newport  czas, który żołnierze Korpusu dostaną na mobilizację, zmniejszy się do 30 dni. Więcej zadań oznacza, że zwiększy się także liczba żołnierzy w szczecińskiej kwaterze. Jak bardzo? Tego na razie nie wiadomo. Gen. Samol nie chce też składać deklaracji związanych z terminem, w jakim Korpus mógłby zostać przygotowany do funkcjonowania w nowej formule. – Zgodnie z porozumieniem, które podpisali ministrowie obrony Polski, Niemiec i Danii, musi to nastąpić do 2016 roku – przypomina.

Nie wiadomo też, czy to właśnie w Szczecinie zostanie ulokowane dowództwo tak zwanej natowskiej szpicy. To liczący do pięciu tysięcy żołnierzy oddział, który w sytuacji kryzysowej byłby gotowy do działania w ciągu kilkudziesięciu godzin. – Wszystko zależy od decyzji politycznych. Tak czy inaczej nasz Korpus jest gotowy do podjęcia nowych wyzwań – podsumowuje dowódca jednostki.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: Multinational Corps Northeast

dodaj komentarz

komentarze

~tobi
1410545640
Nie zdziwiłbym się gdyby Polska została "poproszona" o udział w nowej misji irackiej polskich SPECJALSÓW.
19-58-C3-CD
~Dier
1410459720
Wyślijmy do Gołdapi Korpus ze Szczecina. Wszystkich 200 biurokratów, ruscy umrą ze śmiechu.
A2-BC-CB-5D
~scooby
1410335040
Jak min. Siemoniak poprosił Charles Timothy Hagel,a to Amerykanie natychmiast przysłali 12 F-16. Jak nas USA poproszą o pomoc w Iraku to trzeba jechać. Tym bardziej, że mamy z Nimi doświadczenie i chyba najwięcej wspólnych misji zaraz po Brytyjczykach. p.s. To co i ile tego będzie w NATO'wskich magazynach w Polsce w dużej mierze zależy od naszej postawy wobec problemów sojuszników. A Amerykanie są szczególnie zatroskani tym problemem po dramacie z 11 września 2001. Zbliża się rocznica tej tragedii.
39-FF-C3-6D

PGZ zacieśnia współpracę z Bellem
Zadanie logistyków – zaopatrzyć kontyngent w Kuwejcie
Amerykański Homar
Prezydent Donald Trump w Polsce
Przełom w finansowaniu armii
XIV zmiana gotowa do misji w Bośni i Hercegowinie
Będą podwyżki dla pracowników wojska
ORP „Czernicki” bliżej domu
Na Łączce nie ma już szczątków pomordowanych bohaterów
Śmigłowcowy przetarg pod lupą CBA
Vęgoria utrzymała się w klasie okręgowej
Wsparcie dla weteranów będzie większe
Elephant– rewolucyjny projekt studentów WAT
Ankona ’44. Wyzwolenie w polskim wykonaniu
W Brukseli o bezpieczeństwie wschodniej flanki
Obchody święta Zawiszaków
W WIM otwarto nowoczesny zakład radioterapii
„Wołyń”, czyli ludobójstwo w soczewce
Wojskowi piloci w „Akcji Serce”
Cena bezpieczeństwa
Rumunia kupuje Patrioty
Islandzka mangusta
Ćwiczenia CWIX 2017 – silni jednością
Szef MON: misja „Czernickiego” to jedna z najważniejszych
Orliki wystąpią na Air Show
Cyberbezpieczeństwo wymaga zaufania
Kolejni cywile zostaną komandosami
Terytorialsi stają do przysięgi
Pożegnanie trzeciej zmiany PKW OIR w Kuwejcie
Wakacje dla dzieci żołnierzy
Ułani na południowej flance NATO
Sojusz pod presją
Zabytkowe czołgi w nowym miejscu
Trump przypomniał Polsce o jej znaczeniu w Europie
Zwycięstwa żołnierzy w Diamentowej Lidze
Bliskowschodni taniec Trumpa
Walka czołgów w Orzyszu
ORP „Kormoran”: testy pod okiem ekspertów
Poszkodowani weterani będą badani w Zabrzu
Polska ma zgodę na zakup amerykańskich Patriotów
„Combat Alert” zakończony
„Polska Zbrojna Historia”. Ta opowieść naprawdę wciąga
„Dwunastka” zdobywa złoto na Spartakiadzie Letniej
Dołącz do zawodowców
Borsuk po czesku
Sukces pięcioboisty w finale Pucharu Świata
MON chce zmienić kluczowe dla wojska ustawy
Mustangi raz jeszcze
„Korona Gór Polski dla Emilka”
Śmierć pachnie musztardą
„Mazurek Dąbrowskiego” ma już 220 lat
Z Pogromu Wichra na mistrzostwa świata?
Joanna Żubr: pierwsza dama Orderu Virtuti Militari
Jastrzębie na posterunku
Dezinformacja – potężna broń w rękach Kremla

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO