WIELKA GRA W KRAJU GÓR

W rozgrywkę o wpływy w Azji Centralnej włączył się kolejny gracz. Paradoksalnie, jego obecność może się okazać korzystna dla większości jej uczestników.

 

Uznawany za rzecznika Państwa Islamskiego (ISIS) Abu Muhammad al-Adnani na początku tego roku zapowiedział utworzenie nowej prowincji – kalifatu Chorasanu – na terenach obejmujących Afganistan, Pakistan oraz część Indii. Dowódcą islamistów miał tam zostać Afgańczyk Mullah Abdul Rauf, były talibański przywódca średniego szczebla, zwolniony w 2007 roku z więzienia w Guantanamo, który jednak zginął w ataku amerykańskiego drona. Podporządkowanie się ISIS miało też zadeklarować kilka pomniejszych ugrupowań talibów. W pobliżu granicy tadżycko-afgańskiej ma być prowadzona koncentracja grup bojowników Państwa Islamskiego, przygotowujących się do przeniknięcia do Tadżykistanu.

 

Wejście na arenę

Nie przypadkiem właśnie to państwo wskazano jako nowy cel ISIS. Tadżykistan do dzisiaj odczuwa skutki islamistycznej rebelii i wojny domowej, toczonej w latach 1992–1997. Zarzewie islamskiego buntu, pomimo represyjnej polityki władz, nigdy nie zostało tam wygaszone. Co jakiś czas dochodzi do potyczek oraz operacji sił rządowych przeciwko islamistom i innym przeciwnikom władz, jak w rejonie rasztskim w 2010 roku i w Chorogu w Górskim Badachszanie w 2012 roku.

Tadżykistan jest jednym z biedniejszych członków Wspólnoty Niepodległych Państw, uzależnionym od pomocy z zewnątrz i dochodów Tadżyków pracujących za granicą, głównie w Rosji. Ekstremistyczne idee mogą więc padać na podatny grunt, zwłaszcza wobec konfrontacyjnej postawy władz, bezwzględnie zwalczających opozycję, również islamską.

Negatywnie na sytuację w kraju wpływa również bezpośrednie sąsiedztwo Afganistanu. Przekazanie odpowiedzialności za bezpieczeństwo wewnętrzne tego kraju miejscowym siłom pogorszyło tylko sytuację. Co więcej, walki z talibami ostatnio przeniosły się na dotychczas względnie spokojną północ kraju, zwłaszcza do zamieszkanej w większości przez Pasztunów, a graniczącej z Tadżykistanem prowincji Kunduz.

W reakcji na te wydarzenia, Tadżykistan i Turkmenistan wzmocniły ochronę swoich granic i próbują wciągnąć Kirgistan do regionalnego systemu bezpieczeństwa. Sytuacji uważnie przyglądają się też władze Uzbekistanu, które prawdopodobnie nie pozostałyby obojętne w razie otwartych działań ISIS w regionie. W połowie czerwca dowódca tadżyckich wojsk ochrony pogranicza gen. Radżabali Rachmonali poinformował, że na terenie Afganistanu, w prowincji Kunduz w pobliżu granicy z Tadżykistanem zgromadziło się około 1,5 tys. bojowników ISIS i innych radykalnych ugrupowań islamistycznych. W kwietniu Państwo Islamskie zostało uznane przez sąd najwyższy Tadżykistanu za organizację terrorystyczną. Według ministerstwa spraw wewnętrznych tego państwa, w szeregach organizacji walczy około 400 Tadżyków. W innych źródłach jest mowa nawet o ponad tysiącu.

 

Drużyna stu

Nowym zagrożeniom z uwagą przyglądają się też władze Federacji Rosyjskiej. Pod koniec grudnia 2014 roku prezydent Władimir Putin, rozpoczynając posiedzenie Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, przedstawił zagrożenia, jakie stwarza ISIS, próbujące rozciągać swoje wpływy na państwa Azji Centralnej. Z tego powodu państwa członkowskie Organizacji powinny być gotowe do stosowania środków prewencyjnych. Według Putina, bojownicy są szczególnie aktywni w Afganistanie, próbując na jego części utworzyć islamski kalifat. Rosyjski prezydent uważa w związku z tym, że należy wzmóc czujność na granicy tadżycko-afgańskiej i udzielać Tadżykistanowi dalszej pomocy materialnej i finansowej dla wzmocnienia jego sił zbrojnych. Specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji do spraw Afganistanu Zamir Kabułow stwierdził natomiast, że w tym roku pojawił się tam nowy element, który może się przekształcić w „poważne zagrożenie”. Chodzi o grupę około 100 bojowników ISIS, którzy zostali przerzuceni do Afganistanu z Iraku i Syrii. Jej zadaniem ma być przeniesienie terrorystycznej działalności do Tadżykistanu. Według Kabułowa, islamiści ożywili się również w Turkmenistanie. Najbardziej zagrożone wtargnięciem są rejony Szuroobod i Pandż.

Do połączenia w Afganistanie islamistycznych sił początkowo wzywali sami talibowie. Szybko jednak doszło do tarć z bojownikami ISIS, a nawet otwartej walki pomiędzy ugrupowaniami. Przyczynami są głównie rywalizacja o rekrutów i spory personalne. Państwo Islamskie ma płacić ochotnikom około 500 dolarów amerykańskich miesięcznie, talibowie o 200 mniej. Niebagatelne znaczenie ma kwestia przywództwa. Lider ISIS, Abu Bakr al-Baghdadi, miał nazwać stojącego na czele talibów mułłę Omara „niewykształconym” i nie zamierza oddawać mu przywództwa w przyszłym kalifacie Chorasanu. Poważne różnice występują też w ideologii. Talibowie, wywodzący się głównie z Pasztunów, kierują się swoim kodeksem honorowym – pasztunwali, a wyznawany przez nich islam i system wartości znacznie odbiegają od radykalnego salafizmu i nihilizmu ISIS. Ruch talibów w dużej mierze był skierowany przeciwko okupantom. Bojownicy Państwa Islamskiego, z ich agresywną ideologią skierowaną też przeciwko części muzułmanów, mogą być również postrzegani jako zewnętrzni wrogowie, naruszający tradycyjny porządek afgański.

Rozpoczynanie przez islamistów z ISIS działań w Tadżykistanie, z wrogo nastawionymi talibami w Afganistanie, wydaje się mało prawdopodobne. Sukcesy Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii następowały w warunkach chaosu spowodowanego załamaniem władzy państwowej i podziałami wewnętrznymi, jak w Iraku, czy też wojną domową w Syrii. Dodatkowo niejednoznaczny stosunek do islamskiej rebelii mieli sąsiedzi objętych nią państw, zwłaszcza Turcja. Tadżykistan natomiast jest państwem względnie stabilnym, z podporządkowanymi silnej władzy centralnej siłami zbrojnymi i służbami bezpieczeństwa.

 

Rozpoznanie przeciwnika

Przebieg zdarzeń jest też uważnie monitorowany przez bliższych i dalszych sąsiadów, którzy mają tam swoje interesy. Zwłaszcza Federacja Rosyjska, która traktuje byłe republiki środkowoazjatyckie ZSRR jako strefę wyłącznych wpływów i bufor przed afgańską destabilizacją. Rosjanie użytkują w Tadżykistanie kilka baz wojskowych, w tym mający strategiczne znaczenie obiekt „Okno” w górach Sanglok w Pamirze, stanowiący część rosyjskiego systemu wojsk obrony powietrzno-kosmicznej. Nasilenie tendencji islamistycznych może też prowadzić do radykalizacji nastrojów wśród ponadmilionowej tadżyckiej diaspory na terenie Rosji. Rada Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej ocenia, że obecnie w szeregach ISIS walczy już około 2 tys. obywateli FR. Są to głównie osoby pochodzące z północnego Kaukazu. Większość Tadżyków została zwerbowana do ISIS właśnie podczas pracy w Rosji.

Pomoc w potrzebie okazaliby z pewnością również przywódcy sąsiednich Kirgistanu i Uzbekistanu, zaniepokojeni wzmacnianiem radykalnych islamistów w regionie. Sytuacją w Tadżykistanie jest też zainteresowany Iran, który postrzega to państwo jako bliskie etnicznie i kulturowo. Destabilizacja kraju stawiałaby również pod znakiem zapytania chińskie plany w regionie, które obejmują między innymi poważne inwestycje w tadżycką infrastrukturę i gospodarkę. Obejmują one m.in. budowę Nowego Jedwabnego Szlaku z Chin do Europy oraz gazociągu z Turkmenistanu do Państwa Środka.

Z drugiej jednak strony islamizacji kraju pomaga bezrobocie i bieda, zwłaszcza wśród młodzieży, a także oficjalnie świecki charakter państwa, niesprzyjający rygorystycznemu przestrzeganiu zasad islamu. Z tego powodu ekstremiści znajdują zwolenników nie tylko wśród pozbawionych perspektyw młodych ludzi. W maju tego roku z kraju miał zbiec i przyłączyć się do bojowników ISIS dowódca tadżyckiego OMON-u płk Gulmurod Chalimow. Ojciec ośmiorga dzieci, który zaczynał karierę jeszcze w ZSSR, a później był szkolony w USA, w opublikowanym wkrótce potem w internecie oświadczeniu stwierdził, że zrobił to z powodu „naruszania praw muzułmanów w ojczyźnie, w tym zakazu noszenia zgodnych z islamem ubrań i modlitwy pięć razy dziennie”. Zapowiedział też, że po powrocie do ojczyzny zaprowadzi tam prawo szariatu.

Nagłaśnianie działań ISIS może być natomiast na rękę tadżyckim władzom, które wykorzystają sytuację do rozprawienia się z opozycją polityczną oraz pozyskiwania pomocy, zarówno od Rosji, jak i Zachodu.

 

Strategia terroru

Politolog Andriej Sierienko z Centrum Badawczego Współczesnego Afganistanu twierdzi, że dla zachowania władzy tadżyckiemu rządowi jest potrzebne rozgrywanie karty zagrożenia „islamskim terroryzmem”. „Jeżeli w muzułmańskim kraju niszczy się podstawy cywilizowanego islamu, to prędzej czy później przyjdzie tu islam niecywilizowany, agresywny, terrorystyczny. Zakaz działalności Partii Islamskiego Odrodzenia Tadżykistanu, prześladowania umiarkowanego islamu, na pewno umocnią w Tadżykistanie pozycje radykalnych islamistów. Już dzisiaj wśród tadżyckiej młodzieży nasilają się radykalne nastroje, poszukiwania »trzeciej siły«, w której rolę wchodzi Państwo Islamskie. Prezydentowi Emomaliemu Rachmonowi nie jest potrzebny umiarkowany islam. Jemu jest potrzebny islam radykalny. Tylko groźba radykalnego islamu czyni reżim obecnego prezydenta bezalternatywnym. Jeśli w Tadżykistanie zostaną tylko dwie siły – system Rachmona i ISIS, to oczywiście w Moskwie, Pekinie i innych stolicach wybiorą Rachmona. Jak wiadomo, z dwojga złego wybiera się mniejsze zło, a złodziej jest zawsze lepszy niż morderca”, uważa politolog.

Analityk spraw bezpieczeństwa z Duszanbe, Chajdar Solijew, uważa z kolei, że „fakt, iż w szeregach ISIS walczą uchodźcy z państw Azji Środkowej, i to, że pojawili się oni na granicy afgańsko-tadżyckiej i w pobliżu afgańsko-turkmeńskiej czy wywieszanie flag ISIS, nie świadczy jeszcze o masowej aktywności tej organizacji. Niepokój budzi tylko to, że w szeregach ISIS walczą bojownicy z Afganistanu. Można więc przypuszczać, że szybko mogą wrócić do ojczyzny i tam kontynuować działalność ekstremistyczną. Pozytywne jest również, że ludność tego regionu w większości nie popiera działań terrorystów. Według mnie ISIS nie ma szans na realizację swoich planów w Azji Środkowej, jednak akty terroru dla destabilizacji sytuacji nie są wykluczone”. Podobne zdanie ma analityk z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Anna Maria Dyner. Według niej miejscowa ludność, zwłaszcza szyici w graniczącym z Afganistanem Górskim Badachszanie, postrzegają bojowników ISIS jako śmiertelne zagrożenie.

W kontekście regionalnym można natomiast uznać zapowiedzi ISIS jako kolejną odsłonę nowej „wielkiej gry”, do której wchodzi następny aktor. Paradoksalnie, jego obecność może się okazać korzystna dla większości jej uczestników.

Rosja otrzymuje pretekst do zwiększania obecności politycznej i militarnej w regionie, w tym do wzmocnienia swojej pozycji wobec Chin. Ważna jest też presja, jaką może wywierać przez swoje działania w Azji Centralnej na Kazachstan, z którym ostatnio stosunki się pogorszyły. Autorytarne reżimy sąsiadów Tadżykistanu mają powody do zwierania szeregów i skuteczniejszej rozprawy z opozycją, pod pretekstem walki z islamistami. Władze Afganistanu z kolei mogą liczyć na dalsze przedłużanie obecności kontyngentu amerykańskiego w obecnej liczbie prawie 10 tys. żołnierzy i finansowanie afgańskich sił zbrojnych. Działalność ISIS może też katalizować porozumienie afgańskich władz z talibami, którzy mogą wejść w rolę czołowego wroga radykalnych islamistów w Afganistanie.

Groźba radykalnej islamizacji regionu jest oczywiście poważna. Nie znaczy to jednak, że spełni się ona szybko i według zapowiedzi ISIS. Mimo szumnych deklaracji, plany tej organizacji mogą łatwo spalić na panewce, podobnie jak wielu innych najeźdźców, którzy bezskutecznie próbowali podbić ten region Azji Centralnej.

Grzegorz Janiszewski

autor zdjęć: Virginia National Guard





Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO